Najlepsze aplikacje do montowania filmów [część 1]

0

Aplikacje do montażu dostępne na smartfony i tablety to idealny sposób na szybkie sklejanie filmów z wakacji lub imprez. Nie wymaga to szczególnych umiejętności a jednoczeście zapewnia zadowalające efekty. Poniżej, pierwsza piątka najciekawszych, moim zdaniem, aplikacji montażowych dostępnych po części tylko na iOS ale i w niektórych przypadkach, również na Androida.

iMovie

iMovie w wersji na iOS wygląda niemal dokładnie tak samo jak aplikacja desktopowa. Możemy montować na dwa sposoby: manualny i bardziej automatyczny. Wybierając opcję „film” po prostu układamy ujęcia na timelinie łącząc je jedno obok drugiego. Dodatkowo możemy oczywiście wybrać efekty przejść pomiędzy poszczególnymi scenami. Narzędzia z przybornika pozwalają tutaj przecinać określone fragmenty materiału, oddzielać dźwięk od obrazu, powielać określone sceny, przyspieszać wideo, dodawać tytuły i dokonywać prostego kolor-grejdingu za pomocą filtrów. Jeśli chodzi o audio, możemy też nagrywać dźwięk z mikrofonu w czasie rzeczywistym a także podłożyć dowolny utwór z blibioteki muzycznej. Mamy też cały szereg dźwięków, które można wykorzystać w naszym filmie budując określone emocje.

Nowości w iMovie

Perfect Video

Perfect Video to kolejna aplikacja z grupy tych bardziej rozbudowanych i przypominających trochę typowe narzędzia do montażu z których korzystamy na komputerze. Oczywiście dla tych, którzy podczas montażu na smartfonie lub tablecie szukają prostoty i automatyzacji, duża liczba opcji może okazać się wadą. Perfect Video blisko do iMovie jednak odniosłem wrażenie, że jest tu więcej funkcji a edycja poszczególnych ujęć jest bardziej intuicyjna. W darmowej wersji Perfect Video mamy niestety limit długości filmu. Na wyeksportowanym materiale pojawia się też znak wodny. Za pełną wersję trzeba zapłacić 24 złote.

KineMaster

KineMaster to kolejne narzędzie podobne do tego co oferuje iMovie czy Perfect Video. Tym co wyróżnia tę aplikację na tle konkurencji jest możliwość układania filmów na timelinie nie tylko jeden obok drugiego ale także warstwami, jeden pod drugim – co sprawia, że KineMaster ze wszystkich aplikacji mobilnych jakie testowałem najbardziej przypomina duże platformy montażowe takie jak Adobe Premiere czy FinalCut Pro. Dla mnie, jak na aplikację tabletowo-smartfonową jest to już trochę za dużo. Układ obszaru roboczego nie jest już tak intuicyjny jak u konkurentów więc trzeba poświęcić trochę czasu na opanowanie działania aplikacji. W poruszaniu się po timelinie bardzo pomagają jednak przyciski nawigacyjne umieszczone po obu stronach ekranu i za to zmyślne rozwiązanie na pewno należy się pochwała.

Adobe Premiere Clip

W Premiere Clip mamy dwa tryby pracy. Opcja Automatic to coś dla tych, którzy na wakacjach nie rozstają się z GoPro a później materiał zostaje zapomniany na dysku bo zapał do montażu umarł razem z pierwszym dniem pracy po urlopie. Adobe oferuje 10 motywów muzycznych, pod które sklejane jest wideo. Nasze jedyne zadanie ogranicza się tutaj do wybrania klipów z których będzie składał się film a także określenia dynamiki zmian ujęć co wpłynie również na długość materiału. Jakość takiego automatycznie wygenerowanego filmu może być różna. Im więcej na naszych ujęciach niepotrzebnych ruchów, tym większe prawdopodobieństwo, że coś takiego pojawi się w filmie. W trybie Automatic najlepiej jest składać wideo z krótkich ujęć, które od początku do końca są poprawnie skadrowane. Adobe Clip pozwala też na edycję Freeform czyli samodzielne składanie filmu scena po scenie. W tym trybie znajdziemy również 29 filtrów oferujących różne grejdy. Jeśli montujemy film składający się również ze zdjęć, ożywimy je nieco efektem „zoom in”. Gotowe wideo możemy szybko wyeksportować na YouTube albo zapisać w wybranej chmurze.

Quik

W Quik, w najbardziej leniwym wariancie możemy wygenerować film dosłownie jednym kliknięciem. Wystarczy że wybierzemy opcję „retrospekcja 24H” i Quik stworzy dla nas wideo z materiałów, które pojawiły się w naszych multimediach przez ostatnią dobę. Oczywiście możemy też sami skleić wideo, bazując na wskazanych plikach. Podobnie jak w Splice, mamy tu opcję „highlight” pozwalającą wskazać najważniejsze dla nas sceny na długich i często nudnych materiałach. Największą zaletą Quik są motywy, które dodają do naszych klipów stylizowane plansze lub animowane efekty przejść, dzięki którym gotowy film jest spójny.

Recencja Quik

Do
góry