Najlepsze gry roku 2020 na iOS

0

Jesteśmy na półmetku naszych corocznych podsumowań. Teksty dotyczące najciekawszych aplikacji na iOS oraz Androida opublikowaliśmy w Wigilię. Pora na gry w które najchętniej graliśmy w 2020 roku na naszych smartfonach. Zaczynamy od systemu iOS.

Might & Magic: Chess Royale

Might & Magic: Chess Royale to kolejny przedstawiciel tak zwanych battle chess w, w których gracz walczy z 99 innymi osobami w czasie rzeczywistym i stara się pozostać ostatnim bohaterem na szachownicy. Gra pozwoli przypomnieć sobie klasyczne jednostki i bohaterów ze świata fantasy Might & Magic i budować głębokie strategie podczas dziesięciominutowych zawodów. Twórcy obiecują, że gra oferować będzie sporo wyzwań i wymagać będzie od gracza strategicznego myślenia, a przy okazji ma dostarczyć niezapomnianych wrażeń dzięki niesamowitym efektom wizualnym. I choć trzeba przyznać, że na umieszczonych w sieci materiałach promocyjnych nie wygląda to nadzwyczajnie, tak myślę, że wraz z premierą otrzymamy dopracowany tytuł, który dostarczy wielu godzin świetnej rozrywki.

Zapowiedź Might & Magic: Chess Royale

Hexaflip: The Action Puzzler

Hexaflip zabiera do świata heksagonów, w których przeprowadzamy jeden element przez skomplikowane plansze usiane pułapkami w postaci kolców, czy opadających młotów. Liczy się płynność, dobrze zaplanowana trasa i czas — jeden niewłaściwy ruch i wypadamy poza planszę lub jesteśmy niszczeni przez wrogie platformy. Po drodze zbieramy klejnoty, które stanową dodatkowe wyzwanie i zachętę do powrotu do zaliczonych już poziomów. A tych jest naprawdę sporo i z każdą kolejną aktualizacją przybywa ich coraz więcej.

Recenzja Hexaflip: The Action Puzzler

Murder Mystery Machine

Apple Arcade w swojej bibliotece oferuje ponad setkę interesujących tytułów. Firma chce dotrzeć do największej liczby graczy i inwestuje w studia, które znane są z tworzenia gier na najwyższym poziomie. Tym razem przenosimy się do świata policjantów i agentów rządowej agencji District Crime Agency, którzy będą musieli rozwiązać serię zagadkowych morderstw. Murder Mystery Machine zaoferuje graczom ciekawe podejście do tematu klasycznych przygodówek, jednak z nieco innym wydaniu.

Recenzja Murder Mystery Machine

Mutazione

Mutazione to przygodówka point&click, w której zamiast rozwiązywać trudne zagadki, będziemy spędzać czas na poznawaniu bohaterów i prowadzeniu z nimi długich dialogów przedstawiających sytuację wyspy i wydarzeń, których będziemy bohaterami. Coś innego, coś nowego, coś niewątpliwie godnego uwagi!

Recenzja Mutazione

The White Door

Są na rynku mobilnym twórcy, którzy może i nie wydają kilku gier w miesiącu, ale każda produkcja spod ich rąk jest gwarantem jakości. Tak też sprawy mają się z ekipą odpowiedzialną za Rusty Lake Hotel i Rusty Lake Paradise. Każdej nowości od nich wypatruję już od pierwszych informacji i… jeszcze nigdy się nie zawiodłem. Podobnie sprawy mają się z The White Door. Choć nie ukrywam, że długość gry pozostawia pewien niedosyt — bo chciałoby się więcej…

Recenzja The White Door

Castlevania: Symphony of the Night

Castlevania: Symphony of the Night to wydana w 1997 r. przygodowa, dwuwymiarowa platformówka, w której gracze przemierzają zamek Drakuli odkrywając kolejne jego sekrety. Tytuł ten przez kolejne lata cieszył się ogromną popularnością, a kolejne jego odświeżanie pozwoliło na przedstawienie tego świata nowym graczom. Teraz, bez żadnych zapowiedzi, klasyk powraca ponownie — tym razem za sprawą mobilnego wydania gry, za które odpowiada Konami.

Recenzja Castlevania: Symphony of the Night

Sushi Factory

Mini-gierki to to, co tygryski lubią najbardziej. Najbardziej optymalne to takie, które da się obsługiwać jedną ręką: pomaga to na wygodną zabawę… właściwie gdziekolwiek jesteśmy, nawet w zatłoczonych środkach komunikacji miejskiej. Tym razem przenosimy się do przepięknej, minimalistycznej, fabryki sushi, gdzie będziemy ślizgać się od ściany do ściany, rozwiązując serwując kolejno smakołyki na talerzykach!

Recenzja Sushi Factory

Dead By Daylight

Dead By Daylight to wydana pierwotnie w 2016 r. na komputery PC gra z asynchronicznym multiplayerem dla 5 osób, w której jeden gracz wciela się w zabójcę, a czwórka pozostałych próbuje za wszelką cenę utrzymać się przy życiu. Rok później trafiła ona na PlayStation 4 i Xbox One, a we wrześniu 2019 r. zagrywać się w nią zaczęli posiadacze konsoli Nintendo Switch. Rozgrywka ze strony uciekinierów polega między innymi na uruchamianiu rozsianych po mapie generatorów prądu, które pozwolą na aktywację drzwi do wolności.

Recenzja Dead By Daylight

BE-A Walker

Czy ktoś pamięta jeszcze grę Walker, która na początku lat 90 ukazała się na Amidze? Jeśli tak – zagranie w BE-A Walker będzie przyjemnym powrotem do tamtych czasów. Mamy tu do czynienia z brutalną, ale i wciągającą dwuwymiarową strzelanką, która wymaga od nas nie tylko celności, ale i… umiejętności chodzenia ogromnym robotem!

Recenzja BE-A Walker

Too Many Cooks

Fani konsol od Nintendo na pewno kojarzą kulinarną serię Cooking Mama. Twórcy Too Many Cooks na pewno inspirowali się tą produkcją. Gra jest oczywiście nieco prostsza, ale w przypadku smartfonów i szybkiej rozrywki po którą sięgamy na kilka minut, takie rozwiązanie jest jak najbardziej na plus!

Recenzja Too Many Cooks

Astelo

Jak sama nazwa wskazuje, „dungeon crawler” to gatunek w którym bohaterowie rozgrywki penetrują kolejne lochy, czyli przestrzenie usytuowane pod ziemią. Twórcy Astelo postanowili pójść pod prąd i bazując na mechanizmach znanych z wszelkiej maści tytułów „Roguelike” wyjść na powierzchnię. Wciąż zbieramy skarby i pokonujemy setki potworów, ale akcja całej zabawy nie ma nic wspólnego z lochami. W Astelo będziemy odkrywać kolejne kwadraty poziomów, które z jakiegoś powodu wystrzeliły w powietrze i wzniosły się ponad linię gór.

Recenzja Astelo

Crashy Cats

Właściciele kotów doskonale wiedzą, że ich zwierzaki uwielbiają zrzucać przedmioty ze stołów, szafek lub blatów. Właściwie nie trzeba być posiadaczem miauczącego futrzaka żeby poznać naturę tych zwierzaków. Media społecznościowe regularnie serwują nam filmy w których koty z wyjątkową bezczelnością niszczą przeróżne przedmioty. Myślę, że właśnie kompilacje materiałów wideo na których zwierzaki sieją destrukcję, zainspirowały twórców Crashy Cats do stworzenia tego niecodziennego endless runnera.

Recenzja Crashy Cats

1sland

Jaki jest cel grania w 1sland? Główną nagrodą będzie możliwość spersonalizowania wyspy, gdy uda nam się ją znaleźć. To co tam zmienimy będzie widoczne dla graczy z całego świata. Mam jednak wrażenie, że „sława” wcale nie jest najważniejszym celem całej tej zabawy. W tle gra kojąca spokojna muzyka, gracz spokojnie i miarowo przesuwa łódkę po wodzie, a co jakiś czas możemy sobie zarzucić wędkę lub skorzystać z naszego ekwipunku. To po prostu relaks w czystej postaci, tyle, że nie na świeżym powietrzu!

Recenzja 1sland

Run the Beat

Konkurencja na rynku gier mobilnych jest coraz większa. Deweloperzy muszą mocno kombinować, żeby to właśnie ich produkcje wyróżniły się z tłumu podobnych produkcji. Studio Mousetrap Games w swojej rytmicznej produkcji Run the Beat postawiło na dopracowane ilustracje i autorską muzykę. Dodając do tego przyjemną mechanikę rozgrywki otrzymujemy naprawdę udaną grę!

Recenzja Run the Beat

True Skate

Mimo że gra jest płatna (zapłacimy za nią 8,99 w App Store i 9,19 w Google Play) wciąż nie brakuje tu mikropłatności. Dodatkowe opłaty pozwolą odblokować nowe przestrzenie do jazdy na deskorolce, a także wykupić wirtualne pieniądze pozwalające personalizować deskorolki. Jeśli jesteście fanami tej dyscypliny, wydaje mi się, że gra jest jak najbardziej warta swojej ceny.

Recenzja True Skate

Rocat Jumpurr

Mimo że psy mają swoje momenty, jeśli chodzi o memy udostępniane w popularnych serwisach społecznościowych, większość z nas i tak przyzna, że za internetowym humorem i tak stoją koty. Nie inaczej jest w świecie aplikacji mobilnych. Jakiś czas temu przygotowywaliśmy dla was zestawienie najpopularniejszych gier na smartfony w których głównymi bohaterami są właśnie miauczące czworonogi. Zabrakło tam rodzimej produkcji Rocat Jumpurr, która od niedawna dostępna jest w Google Play i App Store. Nie mogliśmy jednak nie zwrócić uwagi na grę, która już niedługo będzie wykorzystywana w terapiach dla dzieci z ADHD i borykających się z gwałtownymi wybuchami złości.

Recenzja Rocat Jumpurr

Griddie Islands

Jeśli zdarza wam się co jakiś czas pobierać z Google Play lub App Store gry, które mają umilić wam czas, bez zbędnego angażowania się, na pewno mieliście kiedyś okazję trafić na banalnie prosty tytuł, który niespodziewanie odebrał wam kilka godzin z życia. Nie ma zmiłuj. Mimo że zdajemy sobie sprawę z marnowanego czasu i tak wbijamy nowe rekordy lub awansujemy na kolejne poziomy. W przypadku połączenia trzech wielokrotnie powielanych gatunków musiała wyjść właśnie taka hybryda. Griddie Islands to gra po którą nie powinny sięgać osoby mające problemy z kontrolowaniem czasu spędzanego przed ekranem smartfona…

Recenzja Griddie Islands

Yora

Fabularne gry RPG od dziesiątek lat bazują na wyobraźni graczy i jedynym, czego tak naprawdę potrzebujemy aby w nie zagrać są podręczniki, kostki i karty postaci. Osoby zaprawione w boju poradzą sobie nawet bez tego. Ale skoro wszyscy niemal zawsze mamy przy sobie smartfony, dlaczego nie wykorzystać ich do zabawy? Yora to platforma ułatwiające przeprowadzanie sesji RPG. Wystarczy, że wszyscy gracze będą mieli przed sobą smartfony w trakcie gry. Zastąpią one karty postaci i kostki. A w razie potrzeby, Yora pomoże poprowadzić narrację.

Recenzja Yora

Gloom

Jeśli lubicie gry karciane i Rodzinę Addamsów, a jednocześnie nie macie problemu z rozgrywką w którą trzeba się nieco wgryźć, Gloom to tytuł, który może przypaść wam do gustu. Nigdy nie grałem w papierową wersję tego tytułu, ale mam wrażenie, że jest to jedna z tych produkcji, które dostarczają tyle samo (jeśli nie więcej frajdy) w wariancie z udźwiękowieniem i automatyzacją pewnych elementów zabawy.

Recenzja Gloom

Two Dots

Two Dots to naprawdę udana gra logiczna bazująca na starych jak świat mechanizmach. Minimalizm poziomów świetnie koresponduje z klimatyczną oprawą graficzną jaka towarzyszy nam w menu. Jeśli szukacie wciągającej gry „na wolną chwilę” Two Dots sprawdzi się idealnie.

Recenzja Two Dots

Tofu Drifter

Drifting kojarzy nam się przede wszystkim ze sportowymi samochodami, nielegalnymi wyścigami i tajemniczą otoczką w stylu „Fast and Furious”. Twórcy gry Tofu Drifter postanowili nieco zakpić z oklepanej konwencji. Tutaj jazda autem „bardziej bokiem” odbywa się w dzień, na zwykłych lokalnych drogach. I mimo że w drogę wyruszymy sportowym samochodem, nasz cel będzie wyjątkowo prozaiczny. Będziemy musieli dowieźć do celu tofu wyprodukowane w naszym niewielkim zakładzie połączonym z biurem firmy i garażem w którym tuningowane są auta.

Recenzja Tofu Drifter

Let’s Create! Pottery 2

To już 9 miesięcy odkąd COVID-19 przewrócił do góry nogami nasze życia. W czasach, gdy nie możemy pójść do kina lub kawiarni, a spotkania ze znajomymi ograniczamy do minimum, coraz większą popularnością cieszy się rękodzieło. Gdy mamy już dosyć oglądania seriali lub czytania książek, zaczynamy szukać nowych sposobów na zabicie czasu. A jeśli przerasta Was lepienie prawdziwych garnków z gliny, zawsze możecie sprawdzić się w wirtualnym garncarstwie. Okazuje się, że dotykowe ekrany smartfonów też pozwalają oddać magię rękodzieła.

Recenzja Let’s Create! Pottery 2

Scottie Go! Labyrinth Mobile

Scottie Go! Labyrinth to gra, która jakiś czas temu zdobyła wyróżnienie Zabawka Roku. Jest ona o tyle wyjątkowa, że oprócz walorów rozrywkowych, uczy dzieci podstaw programowania. Do tej pory była ona dostępna w wersji pudełkowej. W zestawie otrzymywaliśmy specjalne kartonowe bloczki do programowania. Teraz, będzie można wydrukować je samodzielnie i całkowicie przenieść rozgrywkę na ekran urządzenia mobilnego! Scottie Go! Labyrinth Mobile właśnie zadebiutowało w Google Play i App Store.

Recenzja Scottie Go! Labyrinth Mobile

Rowdy Wrestling

W ciągu ostatnich lat dużą popularność zyskało w Polsce MMA. Na nieszczęście dla profesjonalnych sportowców specjalizujących się w sportach walki, rozgłos różnego rodzaju galom przynieśli uczestniczący w nich celebryci. Patrząc na to, co dzieje się dookoła wydarzeń z cyklu Fame MMA nie sposób nie zauważyć pewnej analogii do amerykańskiego wrestlingu. Tam przynajmniej mamy jasność, że oglądamy wyreżyserowane show w komiksowym stylu. Gry w której walczymy Najmanem lub Sexmasterką jeszcze się nie doczekaliśmy, ale w Google Play i App Store nie brakuje tytułów pozwalających wziąć udział w pojedynkach zamaskowanych wrestlerów. Jedną z takich produkcji jest Rowdy Wrestling.

Recenzja Rowdy Wrestling

Do
góry