Netflix i Apple lubią się coraz mniej, co jest największym problemem… użytkowników

0

Nie trzeba być specjalnym detektywem czy znawcą rynku, by zdać sobie sprawę że napięcie pomiędzy Apple i Netflixem będzie narastać. W końcu pierwsza w firm zapowiedziała kilka tygodni temu nową usługę, która może okazać się kłopotliwą dla drugiej z nich. Wchodzi na ich teren i — podobnie jak ma to miejsce ze Spotify, może okazać się sporym rywalem (zobacz: Wojna streamingowych gigantów trwa. Spotify stracił pozycję lidera — kto go przegonił?). Netflix jednak nie planuje poddawać się bez walki. O tym że ma solidne podstawy by podjąć rzuconą przez technologicznego giganta rękawicę raczej nikogo nie trzeba przekonywać, a oprócz tego próbuje też uderzyć w inne punkty. Niestety — jak to zwykle bywa, największą ofiarą całości będziemy my — użytkownicy.

Wygodnie już było, teraz będzie tylko trudniej — zaczyna się walka

Od dawna użytkownicy ekosystemu Apple mogli korzystać w aplikacji Netflix także z AirPlay — czyli łatwego przerzucania treści na inne urządzenia. Jeżeli korzystacie z Chromecasta, to prawdopodobnie możecie wyobrazić sobie dokładnie o co chodzi — różnicą jest tylko to, że u Apple pewne kwestie wyglądają odrobinę wygodniej i nie stwarzają aż tylu kłopotów. A od kilku tygodni technologia ta wychodzi poza „rezerwat” i uświadczymy ją nie tylko w Apple TV, ale także na urządzeniach konkurencji. Na nic jednak się to zda w przypadku Netflixa, który po latach wsparcia… postanowił zrezygnować z obecności AirPlay w swojej aplikacji. Miał do tego, rzecz jasna, pełne prawo — i tak na dobrą sprawę to chyba nikogo z nas nie powinno to jakoś specjalnie dziwić. Jednak pokazuje to, że zbliża się kres wygody, a niebawem użytkownicy będą musieli coraz bardziej kombinować i to na nich spocznie kwestia zadbania o to, aby mogli komfortowo korzystać ze swoich platform.

Cóż, chyba nikt specjalnie nie wierzył w to, że dotychczasowa sielanka będzie trwała wiecznie. Przez lata wielokrotnie byliśmy już świadkami kolejnych rozbijanych usług i utrudnień. Każdy walczy o swoje jak tylko może — to zresztą jeden z powodów, dla którego nowi użytkownicy nie mają już szans zapłacić za Netflixa z poziomu transakcji wewnątrz aplikacji na iOS — bo Apple chciało za dużo. A Netflix nie chce się dzielić — i właściwie nikogo z nas nie powinno to ani szokować, ani dziwić. Prawda?

Oświadczenie Netflix w sprawie wsparcia AirPlay:

Chcemy mieć pewność, że użytkownicy platformy Netflix mogą cieszyć się najlepszą jakością wyświetlanych treści, bez względu na to, na jakim urządzeniu je oglądają. Technologia AirPlay jest kompatybilna także z urządzeniami firm trzecich, przez co nie jesteśmy w stanie sprawdzić możliwości sprzętu (odróżnić, które z nich to Apple TV, a które nie). Zależy nam, by serwis Netflix był dostępny na urządzeniach spełniających nasze standardy jakości, dlatego zdecydowaliśmy się zakończyć obsługę AirPlay. Użytkownicy platformy mogą nadal korzystać z Netflix za pośrednictwem aplikacji na Apple TV i innych urządzeniach.

Do
góry