Nike+ na Androidzie już jest, ale nie ma się zbyt dobrze

5

Nike+ nowością nie jest, bo sama aplikacja od paru lat przewija się gdzieś tam w iOSowym światku. Natomiast fakt, że pojawiła się na Androida to dość ciepły newsik. Niestety nie zbiera laurów, a ilość instalacji jest niewielka – do 500 tysięcy. Ktoś tutaj chyba nie zadbał o odpowiednią reklamę?

Na temat Nike+ pisał Paweł dawno temu. Ogólne odczucia na temat aplikacji były pozytywne. Działała dobrze, fajnie wyglądała i do tego oferowała całkiem ciekawe opcje.

Nike+ GPS wspiera biegaczy na trasie. W kryzysowych momentach dostarcza otuchy mówiąc, że już nie wiele pozostało do końca i warto dać z siebie wszystko. Kiedy zbliżamy się do wyznaczonego celu, proponuje odtworzenie Power Song, która jest zdefiniowana przez nas wcześniej. A kiedy pokonujemy kolejne kilometry, informuje nas o dokonanym postępie.

Od jakiegoś czasu Nike+ Running można zainstalować także na telefonach z Androidem. Lista wspieranych urządzeń nie jest co prawda strasznie długa, ale parę topowych modeli można w niej znaleźć. Aplikacja działa równie sprawnie, co na iPhone. Oferuje te same możliwości i funkcjonalności. Dlatego jeśli jest ktoś, kto używał Nike+ na iOS, to teraz bezpłatnie może zainstalować sobie Nike+ Running. Niestety mam wrażenie, że Nike+ nie zawojuje swoją aplikacją Google Play. Endomondo jest dużo, dużo lepsze, oferuje dostęp do większej ilości dyscyplin sportowych i jest czytelniejsze, natomiast sama aplikacja od Nike nie jest prawie w ogóle reklamowana. Szczytem szczytów jest chyba umieszczenie przy aplikacji filmiku „promującego”, w którym Android pojawia się na dwie sekundy pod koniec filmu. Brzmi jak żart, prawda?

Do
góry