Ninja Run — i tytuł zdradza wszystko [Android]

2

Kilkanaście lat temu żyłem w przekonaniu, że do jakiejkolwiek gry nie dorzucimy bohatera znającego sztuczki ninja, uczyni ją to o wiele lepszą. Na poparcie tej tezy mogłem z rękawa sypać tytułami, które niespecjalnie różniły się od konkurencji, ale świetne zdolności sterowanego przez nas bohatera dodawały jej nieco blasku. Po latach sprawy nie wyglądają wcale tak wesoło, bo teraz — jak w opisywanym dziś Ninja Run — nasz tajemniczy bohater niekoniecznie potrafi więcej niż cała chmara postaci z gier w podobnym klimacie.

Jak już zasugerowałem wyżej, tytuł gry zdradza wszystko. To kolejny przedstawiciel lubianego gatunku free-runnerów, w których po prostu biegniemy przed siebie najdalej jak się da. Musimy biec i nie wpaść przy tym na żadną z porozstawianych na naszej drodze przeszkód, bo to kolejna z gier która nie wybacza żadnych błędów. Kiedy raz powinie nam się noga, musimy zaczynać od początku.

Zabawę rozpoczynamy od zwięzłego samouczka, który w czterech krokach zapoznaje nas z mechaniką gry. Podczas zabawy dostępne są dwa przyciski: skok oraz wślizg. W zależności od tego jak długo trzymamy każdy z nich wykonujemy mały/średni/długi skok lub nieskończenie długi wślizg. Te jednak nie służą jedynie naszym popisom, ale unikaniu porozstawianych na drodze pułapek — kamiennych bloków o różnych wielkościach, a nawet strzał które lecą w naszym kierunku. Im dalej uda nam się dotrzeć, tym więcej punktów zgromadzimy.

Problem polega na tym, że gra nie ma w sobie niczego, co zatrzymałoby mnie przy niej na dłużej. Nie stawia przede mną żadnych specjalnych wyzwań, nie mogę podejrzeć osiągnięć znajomych, ani nawet światowych leaderboardów by zobaczyć ile można tam wycisnąć. Do tego oprawa pozostawia również trochę do życzenia. O ile osłona nocy wzbogacona o drobne, ciemne elementy wygląda fajnie, to niestety nie mogę tego samego powiedzieć o „dodatkach” — zastosowanych czcionkach czy przyciskach dość tandetnie wypełnionych gradientem. Muzyka zaś, mimo że przyjemna i utrzymana w klimatach orientalnych, po kilku minutach zaczyna najzwyczajniej w świecie drażnić…

Ninja Run nie jest grą tragiczną. Zresztą trudno tak naprawdę zepsuć prostego, niewyróżniającego się na tle innych produkcji, free runnera. Jest poprawny, ale do doskonałości brakuje mu sporo. Choćby jakiegokolwiek elementu wzbudzającego moją chęć rywalizacji, albo specjalnie zaplanowanych wyzwań, nie tylko losowo generowanych utrudnień. Gra dostępna jest za darmo na platformie Google Play.

  

Do
góry