Kolejne kłopoty aplikacji WhatsApp. Tym razem buntują się Niemcy.

0

whatsapp

Na początku roku w mediach pojawiło się wiele doniesień na temat nie do końca przejrzystej polityki prywatności komunikatorów Facebooka, czyli WhatsAppa i Messengera. Zyskali na tym inni gracze, czyli np. Telegram i Signal. Liczba pobrań tych aplikacji poszybowała w górę, a Facebook do dziś musi mierzyć się z czarnym PR-em i różnymi zarzutami. Problemy WhatsAppa nadal trwają, a zmiany w regulaminie aplikacji wcale nie poprawiają sytuacji. Niemcy wprowadzili właśnie 3-miesięczny zakaz przetwarzania i przekazywania danych pochodzących z komunikatora.

Nowy regulamin WhatsApp wchodzi w życie za 3 dni. I niby wiemy od tym już od kilku dobrych tygodni, ale zmianom wciąż towarzyszą nieoczekiwane zwroty akcji. Wątpliwości budzą np. zapisy pozwalające na przekazywanie zbieranych w komunikatorze danych o użytkownikach bezpośrednio do firmy Facebook. Chodzi np. o lokalizację, historię zakupów, numer telefonu, adres e-mail i historię połączeń. Media i użytkownicy komunikatora uruchomili nagonkę na Facebooka, a gigant tłumaczy, że zmiany mają usprawnić działanie aplikacji i pozytywnie wpłyną na bezpieczeństwo. Piłeczka odbijana jest od lutego, kiedy to zaczęto wyświetlać komunikaty umożliwiające zapoznanie się z nowym regulaminem. Jeśli do 15 maja nie zostanie on zaakceptowany, użytkownicy stracą dostęp do części funkcji komunikatora, a później korzystanie z niego w ogóle może przestać być możliwe. Mogłoby się wydawać, że Facebook i tak postawi na swoim, aż tu nagle, na horyzoncie pojawia się Johannes Caspar, komisarz do spraw ochrony danych i wolności informacji w Hamburgu – „cały na biało”.

Rzeczony urzędnik uruchomił postępowanie mające na celu wprowadzenie zakazu przetwarzania i przekazywania danych pochodzących z komunikatora. Okazało się, że wiedział za jakie sznurki należy pociągnąć. Jak podaje Reuters, zakaz wszedł właśnie w życie! Wszystko to podyktowane jest obawami o dane i prywatność użytkowników oraz „wolność milionów użytkowników WhatsApp wyrażających zgodę na warunki korzystania z z komunikatora”. Johannes Caspar twierdzi, że treść nowego regulaminu jest myląca i wprowadza w błąd osoby, które będą go akceptować. Okres ten ma wymusić na Facebooku zmianę regulaminu i dostosowanie go do obowiązujących norm.

Jak pewnie się domyślacie, Facebook dalej idzie w zaparte. Przedstawiciele WhatsAppa twierdzą oczywiście, że urzędnicy błędnie zinterpretowali regulamin. Ich zdaniem nowa wersja dokumentu nie wprowadza dodatkowych mechanizmów umożliwiających przekazywanie danych. Co więcej, zakaz nie oznacza, że firma wycofa się z planowanych zmian — te nie zostają w żaden sposób wstrzymane i nowy regulamin wejdzie w życie 15 maja.

Sprawa została zgłoszona do  Komisji Europejskiej. Wygląda na to, że Facebook szybko nie pozbędzie się problemu…

Do
góry