Nutshell Camera: trzyslajdowe opowieści w formie filmu

0

Zrzut ekranu 2015-02-25 o 09.30.16

Autorzy mobilnych aplikacji próbują swoich sił jak tylko mogą. Rynek nie należy do łatwego, ale właściwie nie ma roku, aby któryś z pomysłów zaproponowanych przez mniejszych lub większych twórców nie zdobył serc większej publiczności. Pamiętajcie, że tacy giganci jak Instagram, Vine czy Snapchat też mieli swoje początki — i wbrew pozorom nie miały one miejsca przed wieloma laty. To wszystko stosunkowo młode pomysły, które porwały tłumy. Czy Nutshell Camera uda się pójść w ich ślady i niebawem wszyscy będziemy dzielić się uchwyconymi za pomocą programu filmikami? Może być ciężko. Jedno trzeba aplikacji przyznać — tworzone za jej pomocą materiały prezentują się naprawdę interesująco!

Zrzut ekranu 2015-02-25 o 09.33.13

Na czym polega magia którą możemy wykonać w programie? Na interesującej formie, w jakiej podane zostaną nam trzy wykonane za pomocą programu fotografie. Te automatycznie zostają zamienione w kilkunastosekundowe wideo. Twórcy stosują proste przejścia, ale nie bez powodu nie można do Nutshell Camera importować grafik z naszej biblioteki. Sekret polega na tym, że wszystkie ujęcia tworzone są na bieżąco — istnieje zatem spore prawdopodobieństwo, że utrzymane zostaną w podobnej kolorystyce i będą to na przykład zbliżenia. Wtedy ostateczny efekt potrafi być zaskakująco dobry.

Zrzut ekranu 2015-02-25 o 09.33.42

Ale co, dodamy zdjęcia, zmienimy na film i koniec? Nic z tych rzeczy! Twórcy dali nam możliwość opatrzenia naszych dzieł dodatkami w postaci napisów oraz dodatkowych ikon i innych „naklejek” (w tym wydaniu również animowanych) — wszystkie one utrzymane w modnej, minimalistycznej stylistyce na wzór ręcznych bazgrołów. Sam program w obsłudze jest wyjątkowo prosty i intuicyjny, aż trudno uwierzyć że efekt który można uzyskać w takiej formie może być aż tak dobry. Bo, co najważniejsze, równie ciekawie wygląda na materiałach promocyjnych co i podczas moich testów.

Zrzut ekranu 2015-02-25 o 09.33.33

Nutshell Camera nie wymaga rejestracji ani logowania się za pomocą którejkolwiek z popularnych społecznościówek — tutaj po prostu tworzymy filmiki i nikt nie zachęca nas do dzielenia się nimi w kolejnym autorskim serwisie. Właściwie można tuż po włączeniu aplikacji zabrać się do pracy, a jej efektem podzielić gdzie nam się żywnie podoba. Program dostępny jest póki co wyłącznie w AppStorze, w wersji dostosowanej do małych ekranów, którą można pobrać za darmo. Czy aplikacja porwie tłumy? Zobaczymy. Sam mocno trzymam za nią kciuki, bo to jeden z ciekawszych projektów tego typu z jakim miałem przyjemność się zmierzyć :).

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry