Odłam serii Might & Magic znakomity również w wydaniu mobilnym: Clash of Heroes [iOS/Android]

0

clash of heroes

Ni to RPG, ni to puzzle. Clash of Heroes jest czymś pomiędzy — i właśnie hybryda dwóch tak bardzo przeze mnie lubianych gatunków sprawiła, że sięgnąłem po ten tytuł po raz pierwszy na Nintendo DS parę ładnych lat temu. Później doczekaliśmy się odświeżonej edycji na dużych konsolach i komputerach, a na początku roku gra trafiła także na urządzenia z iOS na pokładzie. Jeszcze piękniejsza, niezmiennie wciągająca i warta każdej wydanej na nią złotówki.

coh01

Przyznam się bez bicia, że uniwersum Might & Magic jest dla mnie wielką tajemnicą. Poza tytułami z serii Heroes (a właściwie pierwszymi trzema jej odsłonami) nie miałem z nim za dużo styczności, dlatego wybaczcie mi ewentualne wpadki związane z umiejscowieniem gry w czasie. Z szybkiego oglądu jednak wynika, że formalnie jest to prequel do piątej części Heroesów. Historia jest raczej banalna — spokój uroczego świata zostaje zburzony, a wtedy ekipa pięciu dzielnych śmiałków w składzie: Godric, Aidan, Anwen, Nadia oraz Fiona zbiera się do walki by pokazać, że tak łatwo się nie poddadzą. Mając pod swoimi skrzydłami zastępy wojowników ruszają na wojnę z Azhem Rafirem, który wszedł w posiadanie potężnego artefaktu kryjącego się pod nazwą „Blade of Binding”.

coh02

Jak już wspominałem, jest to połączenie RPG z grą logiczną. Gdzie z pierwszego gatunku czerpana jest eksploracja, rozmowy i cały zestaw statystyk, nad którymi pracujemy podczas naszej przygody. Zaś z łamigłówkami trudno nie skojarzyć systemu walki — choć bardziej pasuje tutaj przywołanie podgatunku, jakimi są przekładanki. Każdorazowo mamy bowiem pod sobą zestaw bohaterów różnych klas i barw. Od tego jak ich zestawimy zależy, jakie komendy im „wydamy”. Ustawiając co najmniej trzech identycznych śmiałków w poziomie, tworzymy blokadę, przez którą zastępy wrogów będą miały problem się przebić… ale spokojnie, jeśli za nimi postanowicie w pionie ustawić łuczników, ci bez problemu dadzą sobie radę z ominięciem blokady by ich pociski uderzyły prosto w rywali znajdujących się po drugiej stronie barykady.

Na pierwszy rzut oka system ten wygląda biednie, jednak kiedy spędzicie chwilę z Clash of Heroes przekonacie się, że w tym szaleństwie jest metoda. Jest minimalistycznie, ale na pewno nie biednie. Wraz z kolejnymi pojedynkami okazuje się, że takie rozwiązania wymagają dużo skupienia i strategicznego podejścia, a w dalszych etapach walka może trwać nawet kilkadziesiąt (!) minut.

coh03

Na pierwszy rzut oka gra zupełnie nie pasuje do wizerunku Might & Magic i kojarzy się bardziej z japońskimi tytułami. No i co tu dużo mówić — to nie jest tylko pierwsze wrażenie, tak jest. Mimo wszystko wysokiej jakości tekstury, piękne lokacje oraz idealnie pasująca klimatem muzyka tworzą kombinacje, od której trudno się oderwać. Sterowanie, które w pierwotnej wersji (DS) oparte było głównie na stylusie na większych panelach dotykowych sprawdza się znakomicie, także tutaj również nie musicie się o nic martwić. Jedynym „ale” jakim mam do całej tej gry, jest jej „ociężałość”. Myślałem, że zwodzą mnie wspomnienia, jednak kiedy po latach ponownie do niej zasiadłem okazało się, że próg wejścia jest dość trudny. Potrzeba chwili by przyzwyczaić się do systemu, historia posuwa się ślamazarnie i naprawdę trzeba sporo samozaparcia, by nie rzucić jej w kąt po godzinie. A grać warto, gwarantuję!

coh04

Tym co mnie bardzo zdziwiło, jest polonizacja. Takowa jest raczej rzadkością wśród produkcji mobilnych, więc jej obecność bardzo mnie ucieszyła. Do czasu kiedy okazało się, że jest bardzo niechlujna. Sam wychwyciłem drobne literówki i źle odmienione wyrazy — no i powiedzmy, że na to mógłbym jeszcze w drodze wyjątku przymknąć oko. Ale nie mam pojęcia kto dopuścił do sytuacji, kiedy w przerywnikach filmowych napisy są trzy kwestie lektora słyszanego w tle do tyłu?

Might & Magic: Clash of Heroes to ogromna produkcja, która wystarczy spokojnie na kilkadziesiąt godzin znakomitej zabawy. Pięć kampanii, dodatkowe walki ze sztuczną inteligencją oraz żywymi przeciwnikami, nieustanna praca nad swoimi umiejętnościami. Kolos, który jest zdecydowanie wart blisko dwudziestu złotych, które przyjdzie nam nań wydać. Tym bardziej, że to wersja uniwersalna, którą będziemy mogli się cieszyć zarówno na mniejszych jak i większych urządzeniach z iOS. A tak się składa, że wczoraj pojawiła się także wersja na Androida, także nie ma na co czekać!

pięć, piec, piątka, piatkaqrcode (14)  AppStore

Do
góry