Oku Game – The DJ Runner — Fiński DJ i jego przygody w rozpikselowanym świecie

0

W Google Play i App Store nie raz pojawiały się już aplikacje sygnowane nazwiskami znanych muzyków. Tego oryginalnego sposobu na kontakt z fanami i udostępnianie swojej twórczości próbowali między innymi Gorillaz, Bjork i Massive Atack. Okazuje się, że muzycy pojawiają się również w grach. Przyznam szczerze, że nie znam twórczości DJa Oku, ale po krótkim researchu okazało się, że taka postać naprawdę istnieje i nie jest to po prostu bohater wymyślony przez twórców gry. Artysta nie ma może setek tysięcy lajków na Facebooku, ale w jego portfolio znajduję się… własny runner!

DJ Oku pochodzi z Finlandii i tworzy muzykę elektroniczną, która kojarzy mi się ze stylistyką eurodance, która królowała na parkietach dyskotek w latach 90. Trzeba przyznać, że stylistycznie, takie dźwięki świetnie pasują do rozpikselowanego runnera stylizowanego na platformówkę z tamtej epoki.

Do gry wprowadza nas krótkie intro z którego dowiadujemy się, że DJ Oku nie zawsze pamięta o swoich występach. Ćwiczenie z hantlami przerywa mu szef klubu, który informuje go o tym, że za 5 minut powinien być gotowy do wejścia na scenę. DJ szybko opuszcza siłownię i rozpoczyna szalony bieg przed siebie.

Na początku gry, naszym zadaniem będzie przeskakiwanie przez przeszkody i zbieranie rozrzuconych po planszy płyt CD. Dodatkowe punkty zbieramy za umiejętne wskakiwanie na przeciwników lub jadące samochody. Wraz z rozwojem gry otrzymamy również specjalną umiejętność wypuszczania kul energii. Będzie to alternatywny sposób walki z… wojownikami ninja, którzy staną na naszej drodze. Z czasem, w grze mają pojawić się również pojedynki z bossami. Niestety, jeszcze nie dotarłem do tego miejsca.

I tu dochodzimy do najbardziej frustrującego elementu gry. Mimo że mamy tu do czynienia z wątkami fabularnymi, po tym jak stracimy wszystkie punkty życia (oznaczone kawałkami pizzy) – musimy zaczynać od początku. Ma to swój urok, ale osoby, które nie są obdarzone anielską cierpliwością mogą szybko zniechęcić się do kontynuowania zabawy po tym jak po raz setny na ekranie pojawią się ramki komiksu, który wprowadza nas do całej historii. Na osłodę dodam, że „biegowe” fragmenty zabawy przerywane są czasami minigrami w których musimy łapać staniki fanek, pisać smsy na czas lub skreczować.

Jeśli szukacie nieskomplikowanego runnera, który pomoże rozprawić się z nudą – Oku Game to tytuł, któremu warto dać szansę. Tym bardziej, jeśli lubicie rytmy dance i rozpikselowaną oprawę graficzną.

Do
góry