oO, ależ to dziwne

2

2014-03-18_115230

To niesamowite, jak dużą siłę przyciągania mają najprostsze gry. Pewnie nie jestem odosobnionym przypadkiem, którego absorbują nie wysokobudżetowe hity do EA czy Gameloftu, a niezależne, minimalistyczne (często wręcz ascetyczne) produkcje o dużym zabarwieniu logicznym. Opisywana dziś aplikacja o oryginalnej nazwie oO należy właśnie do tej grupy. Jest przy tym szalenie frustrująca i wymagająca. Ale przecież to właśnie uwielbiamy, czyż nie?

Gra oO opiera się właściwie na wszędobylskich okręgach, z których składają się kolejne plansze. Sterujemy tutaj małą kuleczką, która porusza się po zewnętrznej lub wewnętrznej części każdego z nich. Poszczególne kręgi są ze sobą połączone w pewnych miejscach, co pozwala nam przeskakiwać między nimi. Celem jest dotarcie oczywiście do wskazanego celu, co nie będzie wcale takie proste.

W miarę pokonywania kolejnych poziomów gra staje się coraz trudniejsza. Z okręgów wystają kolce, które musimy omijać, a co gorsza, z czasem stają się one ruchome. Poruszają się zresztą również inne elementy – w tym same okręgi. Czasem natomiast jesteśmy ścigani przez czas, co zmusza do szybkiego podejmowania decyzji. Najgorsze są jednak momenty, w których cała plansza zaczyna się zniekształcać, a okręgi zmieniają w bliżej nieokreślone przypominające plamy kształty. Wówczas przeprowadzenie przez nie naszej kulki jest niemałym wyzwaniem. Na szczęście możemy liczyć na pewne ułatwienia. Co kilka okręgów gra się zapisuje, a więc w razie przegranej nie musimy zaczynać od początku tylko wracamy do ostatniego „bezpiecznego” miejsca.
2415
oO nie zachwyca jakąś szczególnie zaawansowaną grafiką. Gra jest dość ascetyczna, ale jednocześnie przyjemna w odbiorze. Plusem jest klimatyczne i dobrze wpisujące się w futurystyczną konwencję udźwiękowienie. Całość sprawia wrażenie spójnej i przemyślanej.
4373478
Za grę w Google Play zapłacimy symboliczne 3 złote. Nie posiada ona żadnych dodatkowych mikropłatności ani sztucznych ograniczeń. Za zakupem przemawia dodatkowo fakt, że autorem tej produkcji jest Polak, Maciej Targoni. W ramach patriotycznego obowiązku warto się zatem skusić i zafundować swojemu mózgowi wysiłek porównywalny z maratonem.
25236267
oO to gra, którą prawdopodobnie znienawidzicie. Będziecie krzyczeć, uderzać nerwowo palcem w wyświetlacz, a być może nawet powtsrzymywać się przed roztrzaskaniem telefonu/tabletu o ścianę. To jedna z tych gier, które wyciskają z naszych szarych komórek ostatnie soki i wymagają refleksu na o wiele wyższym poziomie niż podczas partii szachów. Za równowartość paczki chipsów mamy zabawę na dłuuugie wieczory. Jak dla mnie, zdecydowanie warto.

Ocena autora

Ocena 5+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry