Peekaboo Moments – wirtualny album twojego dziecka

0

3

Stety albo niestety, dotarłam do takiego wieku, że coraz więcej znajomych co chwilę chwali się potomkiem. Choć żyjemy w innych czasach niż nasi dziadkowie i teraz lepiej najpierw zadbać o swoje utrzymanie, to jednak odczuwam lekką presję ze strony rodziny. Tym bardziej że jestem z małej miejscowości i ciągle słyszę, jak to przyjaciele z podstawówki JUŻ są rodzicami. Cóż, póki co nie ulegam ciśnieniu, natomiast powoli poznaję aplikacje, jakie mogą mi się przydać w najbliższej dekadzie. Dziś na przykład w pamięci mojego smartfonu wylądował program Peekaboo Moments.

„Peekaboo” z języka angielskiego znaczy nie więcej niż nasze polskie „a-ku-ku”. Aplikacja przyda się tylko wtedy, gdy członkowie naszej rodziny będą potrafili korzystać ze smartfonów. O ile nie boję się o kuzynów, czy nawet rodziców, to dziadkowie mogą mieć pewien problem ze zrozumieniem technologii. Myślą przewodnią programu jest dzielenie się momentami z życia najnowszego członka rodziny z pozostałymi. Rzecz jasna w bazie kontaktów możecie zapisać również przyjaciół, a nawet zaprosić obcych („fans”), pytanie tylko, czy na pewno będą chcieli wiedzieć o kolejnej kupce maluszka?

Bez nazwy

Zabawę rozpoczynamy od założenia naszego konta lub zalogowania się przez Facebook. Następnie tworzymy profil dziecka: podajemy imię, jego płeć, datę urodzenia oraz koneksje, jakie nas z nim łączą (prawdopodobnie będzie to mama lub tata). Kolejnym krokiem jest wprowadzenie do bazy aplikacji fotografii maluszka z pamięci telefonu lub wykonanie ich na bieżąco. Na końcu zapraszamy do uczestnictwa innych członków rodziny (wybieramy ich z listy kontaktów Hangouts lub Facebook albo z książki telefonicznej) i dzielimy się naszym szczęściem ze wszystkimi.

Aplikacja okazuje się wielkim, międzynarodowym serwisem dla rodziców. Oprócz prowadzenia księgi naszego dziecka możemy śledzić pociechy z drugiego końca świata (cóż, nie dziwi mnie wcale, że najczęściej „lubianymi” dziećmi są maluchy obdarzone azjatycką urodą…). Mamy też wgląd w fora internetowe z poradami parentingowymi.

Bez nazwy2

Peekaboo Moments może okazać się dobrym rozwiązaniem dla rodziców, którzy mieszkają daleko od reszty rodziny i nie mają często możliwości odwiedzania dziadków. A ci na pewno pragną widzieć na bieżąco rozwój wnuka czy wnuczki. Dopóki program spełnia rolę pamiętnika dla najbliższej rodziny, jestem w stanie zrozumieć koncepcję. Ale co mają oznaczać te rankingi, śledzenie obcych kilkumiesięcznych bobasów, „hot tags”? Raczej wolałabym nie wiedzieć, że moje dziecko jest na bieżąco obserwowane przez ludzi z różnych zakątków świata. Może jednak warto od czasu do czasu spotkać się z najbliższą rodziną i po prostu dać im okazję do zobaczenia malucha na żywo.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry