Photobeamer – niezwykle interesujący sposób na udostępnianie zdjęć [Windows Phone]

5

Przyznam, że gdy tylko trafiłem na tę aplikację, jej idea mocno mnie zaintrygowała.  Sam pomysł nie jest nowy, wprawdzie większość z naszych czytelników zapewne o nim nie słyszała, ale podobne aplikacje były już dostępne chociażby na iOS. Tym razem Nokia postanowiła przygotować swój odpowiednik dla posiadaczy Windows Phone 8.

Do czego służy aplikacja Photobeamer? Do przesyłania naszych zdjęć na dowolne urządzenie z przeglądarką. Zanim krzykniecie „ale to samo robi SkyDrive”, zapoznajcie się z tym jak działa. Po pobraniu aplikacji, wystarczy ją uruchomić i wybrać konkretne zdjęcie, po chwili pojawi się skaner QR, po co? Zostanie wyjaśnione na ekranie. Wystarczy, że na dowolnej przeglądarce, na komputerze, konsoli, TV, wejdziecie na stronę photobeamer.com i zeskanujecie obecny tam QR kod, a po sekundzie zobaczycie w jego miejscu wasze zdjęcie.

Cały proces działa, nie tylko na jeden plik, łączy urządzenia na dłużej. Od tej pory, przesuwając poszczególne grafiki w telefonie, zmieniasz też obraz wyświetlany w przeglądarce. W ramach jednego połączenia możemy też zmieniać galerie z których prezentujemy materiały. Sama zmiana jest bardzo płynna, zależy jednak od wielkości zdjęcia i jakości połączenia, zarówno w telefonie jak i urządzeniu które wyświetla.

Oczywiście rodzi się pytanie po co to? W dobie BT, Wi-Fi, chmur, kart pamięci itp. naprawdę potrzebujemy kolejnych metod dzielenia się treścią? Tak. Bo jest szybkie, nie wymaga podłączania, nadawania uprawnień,  jakiegokolwiek łączenia innego sprzętu z naszym, czy też przekazywania innym naszych zdjęć. Po prostu wystarczy aby miało przeglądarkę. Najdłuższym procesem jest wpisanie adresu strony. Skanowanie kodu jak i rozpoczęcie transmisji jest błyskawiczne. Jeżeli jeszcze macie wątpliwości, polecam testy. W teorii widzę sporo zastosowań, jednak musi je jeszcze zweryfikować praktyka.

Aplikacja Photobeamer dostępna jest dla urządzeń z Windows Phone 7,5 oraz Windows Phone 8.

   

 

Do
góry