Piękny i niezwykle „miodny” tower defence – poznajcie Wild Heroes [iOS]

0

wild heroes

Przez ostatnie kilka tygodni jak ognia unikałem wszystkiego, co choć odrobinę kojarzyło mi się z tower defence. Nie będę ukrywał powodów takiego postępowania – nastąpiło zmęczenie materiału i przesyt tym, jakże popularnym w AppStore gatunkiem osiągnął u mnie wartość graniczną. Wild Heroes trafiło na mój tablet przypadkiem – do pobrania zachęciła mnie rzucająca się w oczy ikona aplikacji oraz chwilowa promocja, dzięki której grę można było pobrać za darmo. Gdy po uruchomieniu okazało się, że ściągnięty tytuł to nic innego jak klasyczne tower defence nie byłem tym faktem zachwycony. Wystarczyło jednak kilka minut spędzonych w kolorowym świecie fantasy by moje nastawienie uległo zmianie o 180 stopni.

Król mroczny i tak zły, jak to tylko możliwe opuścił podziemne korytarze by na powierzchni siać grozę i zniszczenie. W zakrojonym na szeroką skalę dziele destrukcji pomogą mu setki mniej lub bardziej plugawych stworów. Głównym celem bestii rodem z najgorszych koszmarów jest zrównanie z ziemią pięciu przepięknych królestw: Starego Lasu, Lodowych Wzgórz, Zagubionej Wyspy, Wulkanicznej Jaskini oraz Mistycznych Ziem. Te wspaniałe krainy mogą zostać oszczędzone – o ile Ty, drogi graczu, zdecydujesz się wziąć stery w swoje place. Jesteś na to gotowy?

wild heroes

Nie ma co ukrywać – Wild Heroes to klasyczny tower defence. Na ekranie maszerują dziesiątki, setki, a później tysiące rządnych krwi potworów, a my robimy wszystko by powstrzymać tą bezmyślnie nacierającą masę. Zamiast standardowych wieżyczek (znanych z innych produkcji tego gatunku), w Wild Heroes do obrony magicznych krain używamy tytułowych Dzikich Bohaterów. Jak na rasowy tower defence przystało postacie te są mocno zróżnicowane, tak od strony wizualnej, jak i pod względem poziomu zadawanych obrażeń oraz umiejętności specjalnych. Każdego z ośmiu dostępnych herosów możemy ulepszyć trzy razy zwiększając tym samym zadawane przez niego obrażenia. Przeciwników naliczyłem aż 17 rodzajów wraz z pojawiającymi się od czasu do czasu bossami charakteryzującymi się znacznie większymi rozmiarami niż standardowe „potworki”.

wild heroes gameplay

Oprawa gry jest piękna. Plansze dopracowane zostały w najdrobniejszych szczegółach, a zastosowane przez twórców tekstury ucieszą zwolenników soczystych kolorów i ferii barw. Całkiem nieźle prezentują się także animacje wszystkich stworzeń występujących w Wild Heroes. Oprawa dźwiękowa nie ustępuje temu, co widzą nasze oczy. Muzyka przygrywająca z głośników jest zróżnicowana i wyróżnia się na tle setek podobnych produkcji.

Wild Heroes znajdziemy kilka elementów, które odróżniają ten tytuł od szeregu bliźniaczych produkcji należących do gatunku. Jednym z tych elementów jest starannie przygotowany bestiariusz, w którym znaleźć możemy wszystkie stwory (dobre i złe), na jakie możemy się natknąć w świecie gry. Ciekawostką, o której warto wspomnieć, gdyż ma ona niejednokrotnie decydujący wpływ na przebieg starć jest obecność magicznych mocy. Zaklęcia potrafią całkowicie odwrócić losy wydawałoby się, przegranej potyczki, a ich użycie jest elementem strategii obranej na poszczególnych planszach. Słowa pochwały należą się twórcom za umożliwienie wyboru poziomu trudności w każdym etapie – już ustawienie tej opcji na medium wymaga pełnego skupienia na rozgrywce, gdyż każdy popełniony błąd potrafi szybko się zemścić.

Gra występuje w AppStore w czterech wersjach. Recenzja została napisana w oparciu o płatną wersję przeznaczoną na tablety. Darmowa odmiana Wild Heroes HD Free została okrojona do dwóch światów. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Wild Heroes na iPhone’a – bezpłatna wersja tej aplikacji – Wild Heroes Free umożliwia zabawę w zaledwie dwóch krainach.

5-wild heroes hd qr  AppStore

Do
góry