Pierwsza gra od Microsoftu ze wsparciem Xbox Live trafia na iOS

2

Tytuł długi, ale niesie ze sobą wiele ważne treści i pytań. A wszystko przez wydanie jednej z najpopularniejszych gier Windows Phone- Wordament na system mobilny od Apple. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt włączenia gry w rodzinę Xbox Live.

Wprawdzie Microsoft wydawał już gry i aplikacje na inne systemy mobilne, ale Xbox Live było zarezerwowane tylko dla ich urządzeń.  Najpierw Xbox potem Windows Phone, ostatnio także Windows 8. Cała platforma jak i możliwość zdobywania osiągnięć,  integracja pomiędzy nimi, to miało wyróżniać ten ekosystem. O ile jeszcze zrozumiałe mogło być wydanie aplikacji wspomagających inne urządzenia (trudno karać posiadaczy Xbox z Androidem czy iOS, wszak są też klientami i użytkownikami Microsoftu), o tyle dostęp do tej części usługi stawia wiele pytań. O tym, że można wydać grę bez wsparcia Xbox Live udowodnił Microsoft przy okazji premiery KintectimalsTentacles, które od wersji Windows Phone różniły się jedynie brakiem tej usługi.

Przejdźmy jednak do samej gry. Więcej o niej pisałem w tym miejscu. Teraz tylko przypomnę że Wordament to niezwykle popularna gra słowna. Jest jedną z najpopularniejszych darmowych gier na Windows Phone, a jej społeczność jest na tyle mocna by wymusić na autorach zarówno wersję pl jak i słownik pl. Wprawdzie w edycji na iOS lekko szwankuje tłumaczenie interfejsu, ale i tak nikt nie powinien mieć problemu z grą. Jak na razie dostępne jest tylko wydanie na iPhona.

Oczywiście Wordament dodaje się jako nowa pozycja na naszej liście gier i osiągnięć, dzięki temu fani zdobywania punktów, mogą po raz kolejny zebrać dodatkowe 50 GS. Tak, 50 a nie jak w przypadku wersji na Windows Phone czy Windows 8 200. Do odblokowania mamy 10 Achievementów po 5 punków każdy.

Edycja Windows Phone

Wordament wymaga od nas połączenia z siecią, tak więc zabawa jest możliwa tylko gdy znajdujemy się w zasięgu internetu. Polecam sprawdzić tytuł, który tak zachwycił graczy na Windows Phone. Ze swej strony mogę tylko dodać, że bardzo mocno uaktywnia syndrom „jeszcze tylko jednej próby”. Grę polecam każdemu. Wprawdzie słownik z językiem polskim jest w fazie beta, ale i tak pozwala na dobrą zabawę. Jeżeli umiecie choć trochę inne języki, zalecam zmianę.

  

Do
góry