Pocket Plants — wirtualne ogrodnictwo? Czemu nie!

0

Do wyjazdów na działkę i przekopywania przydomowych ogródków zostało jeszcze trochę czasu, więc tymczasowo jedyną rozrywką prawdziwych roślinofilów jest prawdopodobnie przesadzanie i odżywianie fiołków czy storczyków zdobiących szare okna. A gdyby tak pójść o krok dalej i spróbować przezimować najbliższe dwa miesiące z nosem w ekranie smartfonu lub tabletu? Może nie brzmi to najlepiej, ale szybko możecie zmienić zdanie. Bo Pocket Plants to prawdziwy wirtualny raj, również w sensie dosłownym.

Pierwsze minuty gry spędzimy w towarzystwie samouczka, który krok po kroku przeprowadzi nas przez skomplikowane początki. A cel rozgrywki sprowadza się do hodowli kwiatów, dzięki czemu oczyszczamy zaśmiecony teren. Odkrywając nowe gatunki roślin w nagrodę otrzymujemy miejsce na kolejne sadzonki, a zatem koło nieustannie się kręci. W każdej z dziesięciu planszy mamy do odkrycia kilkanaście gatunków, które tworzymy krzyżując ze sobą dostępne już kwiaty. Niektóre krzyżówki stworzą spalone drzewo, które na nic się nie przyda, a zablokuje na kilka godzin.

Gdy gatunek jest już w naszej księdze, możemy w dowolnym momencie zasadzić go na planszy. O ile oczywiście mamy na to miejsce. Jeśli brakuje przestrzeni, wystarczy połączyć dwie sadzonki w jedną lub przenieść tymczasowo roślinę do magazynu. Kwiaty i drzewa bez przerwy dojrzewają, nawet gdy gra jest wyłączona, a im dłużej zostawiamy je same sobie, tym więcej błyskawic (jednostek energii) zbierzemy za jednym razem. Te natomiast stanowią walutę w grze, która przyda się do odblokowywania nowości. Dodatkowo w zakładce „Order” znajdziemy listę składanych przez klientów zamówień, a te, zrealizowane, przynoszą kolejne błyskawice i punkty. Za szybkie postępy otrzymamy także pakiet power-upów, które ułatwią lub jeszcze bardziej przyspieszą hodowlę.

Pocket Plants została prawdopodobnie stworzona z myślą o dzieciach, jednak muszę się przyznać, że i ja bawiłam się świetnie. Co prawda na kwiatach nie znam się aż tak dobrze, ale w trakcie rozgrywki czułam, jakbym się tylko do tego urodziła. Gra nie zawiera w sobie żadnych aspektów edukacyjnych, więc nie liczcie na to, że przed wiosną nadrobicie ogrodnicze zaległości. Jeśli natomiast chodzi o kwestie bardziej techniczne, to produkcja doskonale wpisuje się w gusta wielbicieli klimatu kawaii. Co ciekawe, zamiast mikropłatności, twórcy proponują zakup dodatkowych błyskawic za… kroki. Wszystko to brzmi jak perfekcyjne połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry