Podyktuj listę zakupów – Listonic z obsługą komend głosowych

2

cover-youtube-1420x670
Listonic powraca na łamy AntyApps. O polskiej aplikacji pozwalającej wygodnie zarządzać listami zakupów pisaliśmy pewien czas temu z okazji premiery nowej wersji przygotowanej według zasad stylu Material Design. Już wtedy brakowało mi słów podczas wychwalania zespołu znad Wisły i podobnie będzie tym razem, ponieważ Listonic wykonał świetną robotę.

Google jest niezwykle dumne ze swojego systemu obsługi komend głosowych. Początki były dość nieśmiałe, bo wszystko zaczynało się od funkcji dyktowania treści wiadomości, ale z czasem mogliśmy powiedzieć coraz więcej w naszym rodzimym języku i oczekiwać odpowiedniej reakcji ze strony urządzenia. Polecenia głosowe wydawane asystentowi Google Now są już powszechnie znane i działa to naprawdę imponująco, dlatego wykorzystując udostępnione przez firmę z Mountain View API Listonic postanowił wprowadzić swoją aplikację na kolejny, wyższy poziom.

listonic.google

Jeżeli wkrótce, na ulicy czy w sklepie, spotkacie kogoś mówiące do telefonu „10 jajek, 2 jabłka, 1 kilogram ziemniaków” to prawdopodobieństwo, że będzie ta osoba korzystała z Listonic jest bardzo duża. Dzięki technologii Google Listonic potrafi rozpoznać nie tylko wypowiadane nazwy produktów, ale także i jednostki oraz ilość. Fraza „mleko dwa litry” wystarczy.

listonic.google.2

Generalnie, zasada działania jest niesamowicie prosta. Bardzo szybko możemy rozszerzyć swoją listę o kilka konkretnych produktów, ponieważ spójnik „i” jest ignorowany, pozwalając jednoczesnie rozdzielić wymieniane produkty. Kilka(naście) wypowiedzianych słów to wszystko, co trzeba zrobić korzystając z nowego Listonica, dlatego zachęcam Was do sprawdzenia nowości oraz samej aplikacji, jeśli jeszcze nie mieliście okazji z nią obcować.

Do
góry