Kolejna odsłona Pokemonów oficjalnie na urządzeniach z iOS

0

pokemon

Nie dalej jak w minionym tygodniu pisałem o elektronicznej wersji kart z kieszonkowymi stworkami: Pokemon TCG Online. Teraz do AppStore’a trafiła kolejna gra z Pokemonami w roli głównej. Niestety, to wciąż nie jest flagowy RPG który wszyscy powitalibyśmy z otwartymi ramionami — na ten przyjdzie nam jeszcze raczej poczekać. Czym zatem jest Pokemon Camp? To kolorowa aplikacja, którą powinniście omijać szerokim łukiem jeśli nie jesteście dziećmi, albo ogromnymi fanatykami serii.

p01

Pokemon Camp to zestaw mini-gier tematycznie związany z tym niezwykłym światem wypełnionym po brzegi kolorowymi stworkami o różnych naturach i właściwościach. Mimo że sam co roku wyczekuję nowej odsłony głównej odsłony serii z wypiekami na twarzy, to nie byłem w stanie spędzić z tą produkcją więcej niż kilkunastu minut. Nie da się bowiem ukryć, że wszystkie tamtejsze zadania przygotowane są z myślą o dzieciach — może nie tych najmłodszych, które dopiero zaczynają swoją przygodę z elektronicznymi urządzeniami, ale maksymalnie w wieku wczesnoszkolnym.

p02

W grze zabierani jesteśmy na wycieczkę po malowniczej wyspie, na której roi się od różnych gatunków Pokemonów. My zaś stajemy do zawodów w różnych konkurencjach, które — w zależności od czasu w jakim się wyrobimy, a także uzyskanego wyniku, mamy szansę zdobyć jedną z trzech odznak. Oprócz tego czeka na nas cały zestaw naklejek do zebrania, a żeby to zrobić, przyjdzie nam stawić czoła niejednej konkurencji. A co znalazło się wśród takowych?

p03

Między innymi quiz z rozpoznawaniem stworków po niewielkich, ledwo odsłoniętych, fragmentach, łapanie w pokeball (czyt. rzut do celu na ekranie smartfona lub tabletu) czy polowanie — w tym celu należy wziąć do rąk szkło powiększające, którym skanujemy teren; później przyda się jeszcze odrobina zręczności. Żadna z tych konkurencji nie wymaga specjalnego wkładu ani intelektualnego, ani też zręczności — choć nie da się ukryć, że refleks się przyda. No i odrobina wiedzy o tamtejszym świecie i gatunkach także nie zaszkodzi.

p04

Pokemony powoli, ale coraz tłumniej, trafiają na urządzenia z iOS. Najwyższy czas — co prawda główne odsłony serii jeszcze szybko tu nie trafią, ale cieszy mnie, że twórcy przestali się ograniczać wyłącznie do sprzętów Nintendo i coraz śmielej promują markę także na innych platformach. Pokémon Camp starszych fanów raczej nie powali na kolana, ale młodszym powinien jak najbardziej przypaść do gustu. Tym bardziej, że to produkt dopracowany i dopieszczony w najdrobniejszych szczegółach — jak to Nintendo i ich deweloperzy mają w zwyczaju. Aplikacja, w wersji uniwersalnej, dostępna jest za darmo w AppStorze.

Do
góry