Pokemon Pass: nowa aplikacja dla maniaków kieszonkowych stworków

0

pokemon pass

Pokemony to jedna z tych marek, których pozycja z czasem w ogóle nie słabnie — a wręcz przeciwnie. Kolejne pokolenia dorastają w towarzystwie kieszonkowych stworków, które przez te wszystkie lata – znacznie ewoluowały. Kolejne części serii i wszelkiej maści spin-offy trafiają do coraz szerszej grupy — nie tylko zapalonych graczy. No i skoro to tak ogromna marka, to jasnym jest, że trzeba z niej zrobić użytek. A aplikacja Pokemon Pass, kierowana ku największym maniakom marki, jest tego idealnym przykładem!

Pokemon Pass: aplikacja której nie może zabraknąć żadnemu maniakowi serii

Pokemon Pass to aplikacja która stworzona została z myślą o największych fanach marki. Najprościej jest określić ją jako… platformę, która gromadzi wszystkie najważniejsze dla maniaków serii informacje. To stamtąd dowiedzieć się można o najgorętszych okazjach, stworkach na wyłączność do odblokowania, zgarnąć dodatkowe nagrody i otrzymać wiadomości o zbliżających się wydarzeniach związanych z marką. Wiecie, aby nic nas nie ominęło. Za pośrednictwem programu można też zeskanować kody QR, które następnie wymienić będzie można na nagrody w grach — warto też mieć na uwadze, że by jak najbardziej efektywnie korzystać z Pokemon Pass, przyda wam się konto w Pokemon Trainer Club. Właściwie można by rzec, że tylko wtedy ma to jakikolwiek sens.

Niestety — na ten moment Pokemon Pass rozważać można lokalnie wyłącznie w kategoriach ciekawostki. Jak widać na powyższej zajawce — amerykańska sieciówka Target przygotowała dla swoich klientów już pierwszą niespodziankę. Shiny Evee oraz Shiny Pikachu. U nas natomiast… nie można nawet bez kombinowania nawet pobrać aplikacji — ponieważ Pokemon Pass nie jest dostępny dla polskich kont ani w App Store, ani w Google Play. Jeżeli więc chcielibyście sprawdzić z czym to się je, niezbędne będzie założenie nowego konta w USA (to dla użytkowników iOS), albo… po prostu pobranie na własną odpowiedzialność APK i instalację na Androidzie. Mimo wszystko już teraz ostrzegam, że zbyt wielkiego użytku — na ten moment — w tej części świata z aplikacji nie zrobimy. Niestety.

Do
góry