Pokemon Smile — Pikachu i spółka nauczą Twoje dziecko mycia zębów

0

Regularne mycie zębów to nawyk, którego rodzice uczą nas we wczesnym dzieciństwie i zakładam, że z większością osób zostaje on do końca życia. Gdy byłem mały, czas szorowania odmierzały szczoteczki zmieniające kolor. Kilka lat później widziałem też specjalne zabawki odmierzające regulaminowe 2 minuty za pomocą specjalnie przygotowanych piosenek. Współczesne szczoteczki elektryczne oferują również sygnały dźwiękowe i wibracyjne. Twórcy aplikacji mobilnych szybko odkryli, że smartfon również może pomóc w zachęcaniu dzieciaków do mycia zębów. W przeszłości pisaliśmy o takich produkacjach jak Toothsavers Brushing Game, Disney Magic Timer i With Teeth od Duckie Deck. Swojej własnej aplikacji pomagającej przy szorowaniu zębów doczekały się właśnie Pokemony!

Od razu po uruchomieniu Pokemon Smile rodzic dowiaduje się, że mycie zębów należy nadzorować. Wynika to najprawdopodobniej z obawy przed upuszczeniem smartfona do wody. Twórcy aplikacji nie zapomnieli również o przypomnieniu dotyczącym regularnych wizyt u dentysty. Po zapoznaniu się z ostrzeżeniami i zaleceniami akceptujemy regulamin i wybieramy Pokemona, który będzie naszym asystentem. Znajdziemy tu startery z pierwszej generacji (Squirtle, Bulbasaur, Charmander), Pikachu oraz Eevee. Aplikacja zapyta również o naszą płeć i datę urodzin. Po wstępnej konfiguracji możemy rozpocząć szorowanie.

Jako, że na swojego asystenta wybrałem Charmandera, to właśnie on pojawi się w formie czapki na naszej głowie. Aplikacja wykorzystuje oczywiście technologię AR, a więc będziemy musieli zgodzić się na dostęp do przedniej kamery. Stworka będzie można również zobaczyć w dolnej części ekranu, gdzie jego ogniste ataki będą kierowane przeciwko niebieskim chmurom brudu wyświetlającym się na zębach.

Aplikacja odlicza 120 sekund i cały czas monitoruje obraz przechwycony z kamery. Elektryczna szczoteczka niestety nie została uwzględniona w algorytmach Pokemon Smile, przez co ciągle widziałem na ekranie komunikat informujący mnie, że szoruję zęby zbyt wolno. Na szczęście były to tylko wskazówki i po 120 sekundach walki z brudem, niebieska mgła opadła i wyłąnił się z niej Pigey. W nagrodę za mycie otrzymałem nową czapkę (tym razem z Pikachu), a także wirtualną naklejkę. Ozdoby można później wykorzystać do ozdabiania pamiątkowych zdjęć, które zapiszemy w pamięci smartfona.

Jak łatwo się domyślić, każdy dzień mycia zębów z Pokemon Smile to szansa na złapanie kolejnych stworków. Jeśli wasze dzieci szaleją za Pikachu i spółką, gra może okazać się najlepszym sposobem na naukę codziennego dbania o higienę jamy ustnej.

Do
góry