PolitiCats — Niekończące się klikanie drogą do wyboru kociego prezydenta!

0

zrzut-ekranu-2016-09-14-o-10-46-33

Jakiś czas temu opisywałem bardzo podobną grę pt. Pocket Politics. Wygląda na to, że przed wyborami w USA, „clickersy” polegające na prowadzeniu kampanii stają się coraz popularniejsze. Tu nie spotkamy na szczęście sobowtórów Donalda Trumpa czy Hilary Clinton. W PoliCats przyjdzie nam poprowadzić kampanię wyborczą kotów…

Grę zaczynamy od wyboru zwierzaka, którego kampanię prezydencką poprowadzimy. Oprócz imienia musimy też wybrać hasło wyborcze, które będzie towarzyszyć naszej akcji wyborczej. Do wyboru m.in.: „go for cat!”, „cat power!”, „yes cat can” oraz „cat for all and all for cat”. Nasi politycy mogliby się wiele nauczyć od kotków. ;)

PolitiCats to rasowy „clickers”, który pożre niejedną minutę waszego cennego czasu. Zasada jest prosta, im więcej klikasz, tym dalej zachodzisz. W grach tego typu, coraz częściej pojawia się dużo elementów pozwalających rozwijać naszych wirtualnych bohaterów również wtedy, gdy nie stukamy w ekran. Tu również ich nie brakuje, jednak PolitiCats to jeden z tych tytułów, gdzie mimo wszystko, klikanie jest najważniejsze. Bonusy wykupione za zdobyte pieniądze i głosy, pozwalają tu po prostu zwiększyć liczbę kolejnych profitów płynących z szybkiego przebierania palcami. Pod naszą nieobecność, głosy będzie zbierał dla nas sztab wyborczy, który stopniowo będzie się powiększał.

Co jakiś czas, spokojną rozgrywkę przerywa nam konfrontacja z naszym konkurentem. Na ekranie pojawiają się wtedy dwa koty stojące za mównicami (czasami naszym przeciwnikiem może być teżrybka). U góry wyświetla się dwukolorowy pasek, symbolizujący procentowe poparcie dla każdego kandydatów. Gracz musi wykazać się tutaj niemałą zwinnością palców. Im szybciej stukamy nimi w ekran, tym większe poparcie zyskujemy. Po dobiciu do stu procent, wygrywamy debatę i awansujemy na kolejne stanowisko. Jeśli pojedynek jest bardziej zacięty, zwycięzcą zostaje ten, który w momencie gdy skończy się czas, miał więcej punktów.

W grze pojawiają się tzw. „friend codes”. Są to kody, którymi możemy wymienić się z naszymi znajomymi. W zamian za rekomendację gry, otrzymamy dodatkowe głosy na naszego kota. Dzięki kodom, gracz może zdobywać aż 50% więcej bonusów każdego dnia. Oczywiście jeśli tylko będzie regularnie namawiał swoich znajomych do gry w PolitiCats. Inny sposób na wzrost poparcia dla naszego kota to koło fortuny, którym co jakiś czas możemy zakręcić w zamian za oglądanie reklam. Dzięki temu możemy zdobyć „mnożniki” umożliwiające szybszy rozwój naszej kampanii prezydenckiej.

Jeśli chodzi o „clickersy”, najbardziej lubię te, w których klikanie ważne jest tylko na początku. Później, po prostu co jakiś czas zaglądam do gry aby odebrać nagrody i rozbudować infrastrukturę. Tutaj, klikanie przez cały czas jest na pierwszym miejscu. Wiąże się to z jeszcze większą liczbą czasu spożytkowanego na stukanie w ekran. Jeśli lubicie spędzać czas w ten sposób, PolitiCats to gra, która może was uszczęśliwić.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry