Power Hover — Dynamiczny symulator latającej deskorolki

0

Zrzut ekranu 2016-02-18 o 07.58.24

Brakowało mi ostatnio dynamicznej gry, opartej na prostym sterowaniu: lewo, prawo. Z pomocą przyszedł mi symulator latającej deski Power Hover. I chociaż tytuł nie ma nic wspólnego z Powrotem Do Przyszłości, sama rozgrywka jest dokładnie tym, czego dzisiaj potrzebowałem. Jest szybkość i łatwa zabawa.

Jeszcze zanim na ekranie pojawi się pierwsza plansza z logotypem, twórcy gry już zachęcają nas do połączenia tytułu z Google Play Games. W praktyce oznacza to oczywiście dostęp do naszych danych w Google+, w zamian za możliwość korzystania z tablic wyników oraz odblokowywania acheivementów. Jest to coś, do czego użytkownicy są przyzwyczajeni, jednak właśnie przy okazji Power Hover, zacząłem się zastanawiać, czy ktokolwiek, faktycznie z tego korzysta. Szczerze mówiąc, jeśli już zgadzam się na taką synchronizację danych, to tylko dla świętego spokoju…

Zrzut ekranu 2016-02-18 o 07.54.18

Zastanawialiście się kiedyś, co by się stało, gdyby nagle, na świecie zabrakło prądu? Twórcy Power Hover, najwyraźniej stawiali sobie to pytanie. Do swojej gry podeszli jednak nieco mniej filozoficznie, tworząc świat, w którym nie ma miejsca na „co by było gdyby?”. Tu, po prostu, się to stało. A naszym zadaniem będzie odzyskanie prądu, dzięki śladom, które zostawił złodziej. Tak, w Power Hover prąd został ukradziony.

Mamy tu do czynienia z dynamicznym, trójwymiarowym runnerem. Pędzimy przed siebie na latającej desce, znajdujemy ogniwa baterii i omijamy przeszkody. Po drodze, musimy trafiać w specjalne bramki a także korzystać z ramp i rurek, na które nasza deska automatycznie wskakuje. W tym miejscu, zabrakło mi sztuczek, ewolucji czy tricków. Samo sterowanie deską wydaje się proste, jednak jest ona dość czuła. Zbyt długie przytrzymanie któregoś z kierunków, może wpakować nas na przeszkodę.

Zrzut ekranu 2016-02-18 o 07.54.09

Zauważyłem, że wśród nowych gier, które wpisują się w stylistykę gatunku „endless runner”, panuje trend odchodzenia od niekończących się plansz, które kończą się dopiero w momencie kolizji z jakąś przeszkodą. Teraz, są one dzielone na kilkanaście mniejszych poziomów, na których po prostu, musimy dojechać do mety. Szczerze mówiąc, takie rozwiązanie faktycznie jest nieco bardziej sensowne. Mam wrażenie, że w ten sposób, gra nie nudzi się tak szybko. Nie inacze postąpili twórcy Power Hover.

Zrzut ekranu 2016-02-18 o 07.54.03

Tytuł wygląda całkiem nieźle. Trójwymiarowa, komiksowa grafika ma swój styl i mimo, że nie jest wyjątkowo szczegółowa, prezentuje się całkiem nieźle. Kolekcjonerów  na pewno ucieszy możliwość zbierania nowych postaci. Co ciekawe, gra dostępna jest za darmo, tylko w Google Play. Użytkownicy smartfonów Apple zapłacą za nią niemal 3 dolary. Szczere mówiąc, nie wiem czy skusiłbym się na taki wydatek. Gra jest dosć prosta i dość szybko może się znudzić. Przed zakupem, polecam więc testy na Androidzie.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry