Bez aplikacji ProteGo Safe dłużej postoisz w kolejkach

0

Zgodnie z projektem odmrażania gospodarki po wprowadzeniu obostrzeń związanych z COVID-19 już za kilka dni będziemy mogli odwiedzić galerie handlowe. Jednym z elementów przeciwdziałania rozprzestrzenianiu wirusa w nowej rzeczywistości ma być aplikacja mobilna ProteGo Safe, która od początku budzi duże kontrowersje. Nie dość, że narzędzie to spełni swoje zadanie tylko wtedy, gdy będzie cały czas uruchomione na ekranie naszego smartfona, to jeszcze nie mamy pewności, czy nasze dane będą w 100% bezpieczne. Żeby tego było mało, właśnie dotarły do nas informacje o kuriozalnym pomyśle na popularyzowanie aplikacji wśród Polaków…

Aplikacje takie jako ProteGo Safe spełnią swoje zadanie tylko wtedy, gdy większość obywateli kraju zainstaluje je w swoich smartfonach i faktycznie będzie z nich korzystać. Rządzący wpadli więc na genialny pomysł zachęcania nas do tego. W zaleceniach związanych z nowymi restrykcjami dotyczącymi otwarcia galerii handlowych czytamy:

Dopuszczalne jest jednoczesne wpuszczenie do danego obiektu o 10% wyższej liczby osób o ile ponadnormatywne osoby posiadają aplikację ProteGO Safe. Takie osoby w razie braku wolnych miejsc w sklepie/lokalu nie otrzymują przywilejów jeśli chodzi o stanie w kolejkach.

Takie zalecenie to gwarantowane kłótnie i chaos pod sklepami. Abstrahując już od kwestii bezpieczeństwa aplikacji i działania w tle jest to po prostu głupie. Jeśli przed pojawieniem się kolejki do sklepu weszły osoby bez aplikacji, nie mamy żadnej gwarancji, czy ktoś zarażony nie wędruje już z koszykiem między półkami. Wisienką na torcie jest dostępność aplikacji ProgeGO Safe. Na ten moment możemy ją pobrać tylko z Google Play, co oznacza, że użytkownicy iPhonów, nawet gdyby chcieli „wylegitymować się” apką przy wejściu do sklepu, nie będą mogli tego zrobić bo wciąż nie powstała wersja dla systemu iOS.

To jednak nie koniec działań mających na celu promowanie aplikacji. W kolejnym zaleceniu czytamy:

Zalecanie, na przykład poprzez zniżki lub materiały promocyjne, pracownikom i klientom korzystania z aplikacji ProteGO Safe.

Aplikacja, która w domyśle miała chronić zdrowie Polaków zamienia się nagle w narzędzie dla marketerów, którzy mogą nagradzać wybranych klientów sklepów. Nie chcę silić się tutaj na dramatyczne porównania dotyczące dzielenia ludzi, ale w moim odczuciu coś ewidentnie poszło nie tak…

Wszystkie nowe zalecenia związane z otwarciem galerii handlowych i wykorzystaniem aplikacji ProteGo Safe znajdziecie TUTAJ. Zachęcam też do odwiedzenia serwisu Niebezpiecznik i przeczytania tekstu w którym zwrócono uwagę na wszystkie techniczne aspekty dotyczące bezpieczeństwa danych w ProteGO Safe, a także zgodności wytycznymi Europejskiej Rady Ochrony Danych Osobowych.

Do
góry