Przekręć, poliż, zamocz i zjedz – zabawa jedzeniem w wykonaniu Oreo [iOS]

0

Ciasteczka Oreo nie należą do moich faworytów jeżeli chodzi o słodkie przekąski. Właściwie, pojawiająca się od czasu do czasu w telewizji drętwa reklama z irytującym dubbingiem „tata, tata, pokażę Ci jak jeść ciasteczka Oreo” miast zachęcać, skutecznie zniechęcała mnie do spróbowania amerykańskich ciasteczek szczycących się prawie stuletnią tradycją. Summa summarum, pewnego razu dane mi było skosztować osławionych mlecznych herbatników i cóż, nie oszalałem na ich punkcie. Gdy któregoś pięknego dnia trafiłem w AppStore na oficjalną grę Oreo nie mogłem jednak powstrzymać się od sprawdzenia na własnej skórze, co też taka aplikacja może mieć do zaoferowania. Nie ukrywam, że byłem do niej nastawiony dość… bojowo.

OREO: Twist, Lick, Dunk mnie zaskoczyło. Poważnie. Gra nie jest absolutnie oryginalna ani szczególnie rozbudowana – typowa kilko-minutówka „włączyć, zagrać, wyłączyć, zapomnieć„, ale pewnej dozy grywalności odmówić jej nie sposób. Rozgrywka przypomina to, co widzieliśmy między innymi we Fruit Ninja. Zamiast owoców po ekranie przewalają się dziesiątki ciasteczek (oczywiście Oreo;)), których trafienie nie nastręcza zbyt dużych trudności.

Po udanym przekręceniu trójwarstwowych ciastek konieczne jest wykonanie jeszcze jednego pociągnięcia – odpowiadającego polizaniu i zlepieniu ze sobą jak największej ilości czarno-białych „pyszności”. Otrzymane w rezultacie ciacho musimy jeszcze umieścić w szklance mleka znajdującej się na stole. Czas jednej partii został ograniczony do równej minuty – im więcej Oreo umieścimy w szklance przez ten czas, tym lepiej. Kombosy obecne w Oreo: Twist, Lick, Dunk również nie są niczym odkrywczym w tej kategorii gier: im więcej ciasteczek uda nam się jednorazowo skleić, tym większa liczba punktów powędruje na nasze konto. Prawda, że proste?

Gra jest dostępna w AppStore za darmo, co wiąże się z obecnością reklam. Wyświetlane są one zarówno w trakcie rozgrywki, jak i pomiędzy poszczególnymi partiami, ale nigdzie nie znajdziemy możliwości ich odpłatnego zablokowania. Choć ciężko mi się do tego przyznać – gra pochłonęła ponad pół godziny mojego życia i ma szansę na urwanie jeszcze kilku  minut, gdyż nadal znajduje się na dysku mojego iPad’a;]

  

 

Do
góry