Przydatne i praktyczne aplikacje na nowy rok szkolny [Android]

6

57302289_95e43f06cd_o

Aplikacje, które możecie wykorzystać w szkole, pojawiają się na łamach naszego serwisu praktycznie przez cały rok. Recenzujemy aplikacje dla najmłodszych, pomagające w nauce czytania i pisania, polecamy praktyczne apki dla maturzystów, a także nie zapominamy o studentach. Jako że w najbliższy poniedziałek uczniowie kończą swoje wakacje, specjalnie dla nich przygotowaliśmy zestawienie programów, które z pewnością nieraz przydadzą się w nowym roku szkolnym. Myślę, że w tym przypadku najbardziej skorzystają uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów. Jeśli będzie wam mało, polecam również sprawdzić zakładkę „Podobne aplikacje”, która znajduje się pod wpisem. Tam znajdziecie kilka innych ciekawych tytułów, które recenzowaliśmy na łamach AntyApps w przeszłości.

unnamedmyTable – Plan lekcji

Zacznijmy od aplikacji, którą tak naprawdę moglibyśmy zastąpić Kalendarzem Google lub inną apką pomagającą nam organizować się w ciągu dni, tygodni i miesięcy. Wiem jednak, że apki dedykowane konkretnym dziedzinom cieszą się największym powodzeniem, stąd myTable na pierwszej pozycji szkolnego zestawienia. Aplikacja myTable przyda się wszystkim uczniom i studentom niezależnie od etapu edukacji, na którym się znajdują. Przedmioty możemy dodawać do określonych dni, przypisując im informacje o nauczycielach (lub wykładowcach) oraz dodatkowe notatki. Uczniom powinna spodobać się funkcja autouzupełniania, pozwalająca szybciej wpisać nazwy zajęć, natomiast dla studentów stworzono podział na tydzień A oraz B, dzięki czemu trudniej będzie pogubić się wśród wykładów odbywających się w parzyste i nieparzyste tygodnie. Warto także zauważyć, że prosty interfejs myTable, na tle innych zestawionych tu aplikacji szkolnych, wygląda naprawdę dobrze.

 

Untitled-1Geometria dla każdego – ściąga 

Do matematyki nigdy nie miałem głowy, jednak geometria w latach szkolnych potrafiła czasami przynieść trochę satysfakcji i, co dziwne, czasami pozwalała się zrozumieć. Aplikacja jest wyjątkowo prosta. Zawiera najpotrzebniejsze wzory oraz rysunki opisujące figury geometryczne. Apka to najprostsze wyjście, jeśli nie macie pod ręką podręcznika lub zeszytu, a akurat zapomnieliście, jak obliczyć pole wybranej figury. Z drugiej jednak strony, to wszystko, co może zaoferować nam „Geometria dla każdego”, przez co osoby naprawdę zainteresowane matematyką mogą być nią bardzo rozczarowane.

 

unnamed (1)Słownik Ortograficzny polski

Aplikacja, która przyda się na każdym etapie edukacji, niezależnie od tego, w jakim wieku będziemy z niej korzystać. Prawda jest taka, że nawet najlepszym ortograficznym orłom zdarzają się błędy, dlatego apkę Słownik Ortograficzny dobrze po prostu mieć pod ręką. Ta wymaga nieco cierpliwości przy pierwszym uruchomieniu, ponieważ czynność określona „instalacją bazy” trwa naprawdę długo. Po jej zakończeniu mamy dostęp do zbioru niemal 3 milionów słówek. Wyszukiwanie zaczyna się po wpisaniu pierwszych trzech liter danego wyrazu. Minusem jest niestety bardzo ograniczona funkcjonalność apki, sprowadzająca się tak naprawdę tylko do sprawdzenia, czy dany wyraz wpisujemy poprawnie w wyszukiwarkę. Niemniej jest to najbogatsza aplikacja tego typu w Google Play, więc jeśli potrzebujecie wirtualnego słownika ortograficznego w języku polskim, chyba nie macie wyjścia.

 

unnamed (2)Dziennik Ocen

No i stało się. Coś, co jeszcze za czasów moich szkolnych lat było naszą fantazją, jest już obecne w telefonach i tabletach dzisiejszych uczniów. Na całe szczęście rodzice nie mają jeszcze własnego hasła dostępu do Dziennika Ocen, a przynajmniej do tego. Aplikacja to proste narzędzie pozwalające zapisać wszystkie zdobyte stopnie, z uwzględnieniem tego, za co zostały otrzymane oraz jakiego przedmiotu dotyczą. Również obliczanie średniej na kartce i pod kreską przechodzi do historii, ponieważ apka robi to automatycznie po dodaniu poszczególnych ocen. Nie zabrakło również podziału na dzienniczek dla ucznia i studenta. W drugim przypadku mamy możliwość zapisania punktów ETCS oraz dodatkową funkcję przeliczenia średniej ważonej. Szczerze mówiąc, mając indeks czy papierowy dzienniczek, nie potrzebowałbym aplikacji Dziennik Ocen, jednak właśnie funkcje obliczeniowe sprawiają, że instalacja apki i poświęcenie kilku chwil na przeniesienie do niej danych na pewno nie zaszkodzi.

 

unnamed (3)Matma

Była już geometria, czyli bardziej przyjazne oblicze królowej nauk, teraz przyszła pora na prawdziwą matematykę. Aplikację podzielono na cztery części. Jest więc wspomniana już przy okazji wcześniej opisywanej apki geometria oraz trzy inne dziedziny matematyki: algebra, analiza i statystyka. W każdym z działów znajdziemy wzory, układy równań, właściwości, średnie i dużo, dużo więcej zagadkowych pojęć, o których już dawno zapomniałem albo bardzo chciałbym zapomnieć z racji mojej matematycznej niepełnosprawności. Myślę jednak, że apka świetnie zastąpi analogowe, papierowe tablice matematyczne, które sam pamiętam jeszcze z czasów liceum.

 

unnamed (4)Atlas 2013 

Kolejna rzecz, której nie musicie dźwigać w plecaku dzięki aplikacji na Androida, to atlas geograficzny. Niestety w tym przypadku chyba lepiej wykorzystać możliwości Google Maps lub jakiejkolwiek nawigacji, która standardowo dostępna jest w większości smartfonów. Atlas 2013 w darmowej wersji jest przede wszystkim do przesady naszpikowany reklamami, co od samego początku od razu zniechęca do korzystania z apki. Po uruchomieniu się kilku z nich okazuje się, że apka nie jest tak naprawdę niczym innym jak zwykłą mapą polityczną całego świata. Polecam tylko w przypadku, kiedy potrzebujecie właśnie tego konkretnego rodzaju mapy i akurat nie macie pod ręką prawdziwego atlasu.

 

mzl.argbsdpuZadane.pl

Odrabianie prac domowych to naprawdę niemal przyjemność od czasu, kiedy uczniowie mają łatwy dostęp do Internetu. Mobilna aplikacja serwisu Zadane.pl pozwala w szybki sposób odnaleźć osoby, które pomogą wam rozwiązać zadania domowe lub samemu wykazać się wiedzą odpowiadając na pytania innych użytkowników. Jak twierdzą twórcy apki, serwis jest już na tyle rozbudowany, że 80% pytań otrzymuje odpowiedź w ciągu 10 minut. Jeśli to prawda, zaczynam żałować, że urodziłem się tak dawno temu. Może szkolne życie byłoby naprawdę prostsze. Żeby skorzystać z aplikacji wystarczy połączenie z Facebookiem.

 

unnamed (6)Old School Soccer

Oczywiście nie samą nauką człowiek żyje. Tej aplikacji nie mogło zabraknąć, jeśli chodzi o tematy związane ze „szkolną ławą”. Pogodziłem się już z tym, że papierowe gry nie są już atrakcyjne w czasach smartfonów i tabletów, dlatego może chociaż cyfrowa konwersja jednej z nich przyciągnie do zabawy, która towarzyszyła mi w latach młodości. Do wyboru mamy dwa tryby gry: z komputerem lub przeciwko żywemu przeciwnikowi. Zabawa odbywa się na jednym ekranie, zupełnie tak jak podczas gry na kartce papieru. Dla niewtajemniczonych przygotowano również czytelny tutorial. Wszystko stylizowane na pierwowzór, którego efekty można było znaleźć chyba na każdej ostatniej stronie moich szkolnych zeszytów. Polecam!

 

unnamed (5)School Bell

Na koniec akcent wyjątkowo niepoważny, ale jak widać po komentarzach w Google Play, bardzo często wykorzystywany przez uczniów do niecnych celów. Dla żartownisiów i leniuchów, którzy nie są w stanie wytrzymać 45 minut lekcji. Po uruchomieniu apki klikamy ikonę czerwonego dzwonka, rozkręcamy głośność telefonu do maksimum i czekamy na reakcję nauczyciela. Ci bardziej roztargnieni z pewnością nie odróżnią naszego dzwonka od tego prawdziwego. Oczywiście wszystko na własną odpowiedzialność i bez zbędnych nadużyć.

Wczoraj i dzisiaj mogliście przeczytać już podobne rankingi związane z aplikacjami na systemy Windows Phone oraz iOS. Przyglądając się produkcjom, które opisali moi koledzy, muszę przyznać, że twórcy aplikacji na Androida naprawdę powinni brać przykład z konkurentów. Jak zapewne sami widzicie, interfejs aplikacji spod znaku Zielonego Robota wciąż pozostawia wiele do życzenia. Mam jednak nadzieję, że wraz z nastaniem czasów interfejsu holo, sytuacja szybko będzie zmieniać się na lepsze.

Źródło obrazka: FLICKR / Clay Shonkwiler

Do
góry