PUBG Mobile LITE zmienia się w oczach: będzie efektywniej i… nieco inaczej

0

Mordercze rozgrywki w PUBG, czyli PLAYERUNKNOWN’S BATTLEGROUNDS, porwały tysiące graczy z całego świata już dobrych kilkadziesiąt miesięcy temu. Od tego czasu twórcy gry regularnie rozwijają swoje pomysły, dbają o animowanie społeczności i… przyszedł więc czas na przedstawienie wersji mobilnej. I właściwie od kiedy tylko się pojawiła — także znalazła wierne grono odbiorców. Chwilę później zadebiutowała jej lżejsza wersja – PUBG Mobile LITE, która co prawda nie miała okazji pojawić się na każdym rynku, ale te wschodzące bardzo ciepło ją przyjęły. Ale choć póki co święci ona tryumfy tylko tam, to Tencent oficjalnie zapowiada, że wkrótce doczekamy się jej również w Europie, a także północnej i centralnej Ameryce. Doskonałym dowodem na popularność marki jest to, jak szybko rośnie — w samym lipcu, według danych opublikowanych przez Sensor Tower, zarobiła 167 milionów dolarów. A nowa, lżejsza, wersja ma szansę tylko ten wynik polepszyć!

Zobacz też: Nie tylko aplikacje. Gry też doczekały się wersji „lite” na słabsze urządzenia

Nowe, lepsze i bardziej LITE – PUBG Mobile

Gra, jak się pewnie domyślacie, działa sprawniej nawet na urządzeniach nie mogących poszczycić się najlepszą konfiguracją na rynku. Rozgrywka przeniesiona zostanie na mniejsze mapy, na których bawić się będzie mogło do 60 graczy — a nie 100, jak ma to miejsce w „klasycznej” wersji. Ten zabieg pozwoli na bardziej precyzyjne strzelanie nawet przy niskiej jakości połączeniach internetowych — ponadto twórcy pozbędą się w niej zestawu efektów wizualnych, które wiążą się z wyższymi wymaganiami, zaś nie wnoszą… właściwie nic do samej rozgrywki.

PUBG Mobile Lite to gra niezwykle lekka — potrzebująca niespełna 500 MB pamięci w urządzeniu. Co więcej: bez problemu cieszyć się nią mogą nawet ci, którzy mają urządzenia posiadające mniej niż 2 GB pamięci RAM.

Gra się nieustannie rozwija i jej twórcy regularnie próbują nowych sztuczek, które miałyby pozwolić rywalizować z gigantem, jakim jest Fortnite. Czy kiedykolwiek uda im się dobrnąć do tego poziomu? Cóż, trudno w tej sprawie wyrokować — jedno jest jednak pewne. To produkcja która nie tylko przytrzymuje przy sobie weteranów, ale też regularnie gromadzi nowe twarze. A kiedy doczekamy się wersji działającej nawet na słabszych urządzeniach, może być ich jeszcze więcej!

Źródło: The Verge

Do
góry