Recipe Book: kulinarny ratunek przed świętami

0

unnamed2

Do świąt Bożego Narodzenia zostało zaledwie pięć dni, a jeszcze tyle do przygotowania! W tym roku opatrznie kupiłam prezenty miesiąc wcześniej, żeby uniknąć krzątaniny i tłumów w centrach handlowych, jednak pewnych rzeczy nie da się przygotować z wyprzedzeniem, jak na przykład wigilijnych potraw. Dlatego jeśli jeszcze nie do końca zdecydowaliście, co ugotować lub jakie ciastka upiec, nadchodzący weekend może okazać się zbawienny, zwłaszcza jeśli macie pod ręką aplikację mobilną ze świątecznymi przepisami.

Nazwa programu tak naprawdę nie wyróżnia go spośród innych aplikacji tego typu i moim zdaniem to duży błąd. Rozumiem, że książka kucharska pozostaje książką kucharską, jednak znalezienie tej aplikacji po wpisaniu wyłącznie nazwy (tym razem na komputerze szukając jej w wersji na inne systemy) graniczyło z cudem.

Tuż po uruchomieniu aplikacja prezentuje się całkiem nieźle. Idąc w dół poznajemy wszystkie działy zamieszczone w programie, a jako pierwsze pokazują się „Christmas Specials”, „Christmas Cakes” oraz „Holiday Gifts”, a więc dokładnie to, czego w tych dniach naprawdę potrzebujemy. Kategorii jest naprawdę sporo, znajdziemy wśród nich dania z różnych krajów świata, przepisy na steki, potrawy bezglutenowe, letnie desery czy zimowe zupy oraz przekąski dla dzieci. Każda karta opatrzona jest smakowitym zdjęciem.

Bez nazwy

Gdy jednak już zdecydujemy się na którąś z kategorii, to dobre pierwsze wrażenie może się ulotnić. Wciąż przesuwamy się w dół po liście przepisów, lecz rażącym niedociągnięciem jest brak nazw potraw. To, czego możemy się dowiedzieć o daniu na pierwszy rzut oka, to hasztagi, które zresztą i tak nie zawsze podają składniki. Dlatego te podstrony wyglądają bardzo biednie, mimo że zdjęcia są niezłe. Po wejściu w wybraną zakładkę pojawiają się dane takie jak: czas przygotowania i gotowania, ilość porcji, lista składników (które od razu możemy dodać do listy zakupów), instrukcja przygotowania (podana w klarownej postaci podpunktów) oraz liczby dotyczące ilości wartości odżywczych. Jeśli jakiś przepis wyjątkowo nam się spodoba, klikamy ikonę serduszka, dzięki czemu dodamy go do ulubionych.

Listę zakupów i ulubionych znajdziemy w menu głównym. Tam widnieje również zakładka „Shake n Make”, gdzie mamy szansę wybrać dwa lub więcej składników, po czym wstrząsnąć smartfonem, by aplikacja podała nam propozycje przepisów z wybranymi ingrediencjami. Ta opcja przyda się na pewno tym, którzy lubią czarować „coś z niczego w lodówce” oraz tym, którzy szukają nowych smaków. Nie ma jednak co szaleć, bo po tym, jak wybrałam homara, mleko, buraki, czosnek i olej, program zaproponował mi kruche ciasteczka.

Bez nazwy2

Recipe Book to niezła aplikacja, jednak właściwie nie wyróżnia się niczym szczególnym pośród nawału innych aplikacji kucharskich, a już na pewno nie nazwą. Na szczęście dla producentów, świetnie wbiła się w okres przedświąteczny swoimi bożonarodzeniowymi przepisami, co z pewnością działa na jej korzyść. Ratuje ją również wspomniana opcja „Shake n Make”. Baza przepisów jest bardzo szeroka, stąd polubią ją na pewno osoby, które nie lubią otaczać się stosami książek kucharskich. Jeśli jednak cenicie dobry, nowoczesny design, program nie zagrzeje miejsca w pamięci waszego urządzenia.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android. Niestety nie byłam w stanie zweryfikować obecności programu w wersji na iOS i Windows Phone, więc jeśli wiecie coś na ten temat, to dajcie, proszę, znać.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry