Revolut udostępnia nową funkcję – tym razem chodzi o oszczędzanie

3

Revolut i ich karta płatnicza to moje tegoroczne odkrycie, które już na jednym wakacyjnym wyjeździe pozwoliło zaoszczędzić pieniądze, które w tradycyjnych bankach znikały z konta z okazji podwójnego przewalutowania (np. złotówki zamieniane na dolary i dopiero potem na jeny). Aplikacja spodobała mi się na tyle, że zacząłem z niej korzystać również w kraju. Jeśli nie za bardzo wiecie o czym w tej chwili piszę, sprawdźcie tekst Kamila w którym opisał swoje przygody z Revolutem podczas wyjazdu do Azji. Ja, skupię się dziś na nowej funcji, którą aplikacja oferuje od najnowszej aktualizacji. Chodzi o oszczędzanie pieniędzy w całkiem „bezbolesny sposób”.

Możliwość uruchomienia skarbonki na koncie bankowym to żadna nowość. Niestety, żaden rodzimy bank z którego korzystałem do tej pory, nie oferował mi nigdy tej opcji, dlatego ucieszyłem się, że coś takiego pojawiło się na Revolucie. Zmianę przyniosła ze sobą aktualizacja do wersji 4.17. Chodzi o możliwość odkładania drobnych kwot przy płatnościach kartą. Przykładowo: jeśli coś kosztuje 6,50, Revolut zaokrągli cenę produktu do 7 złotych i w ten sposób 50 groszy trafi do naszej skarbonki. Wiele razy słyszałem o takich opcjach w Polskich bankach ale nigdy nie było mi dane sprawdzić jak takie rozwiązanie sprawdza się w praktyce. W ciągu najbliższych miesięcy będę miał okazję przetestować usługę z Revolutem.

Na ten moment, niepokoi mnie brak możliwości dokładnej personalizacji usługi. Jedyne co możemy zrobić to zdefiniować kwotę, którą chcemy zaoszczędzić i przypisać jej nazwę celu. Aplikacja nie pyta do jakich kwot chcielibyśmy zaokrąglać nasze wydatki. Na podstawie jej wyliczeń, na ekranie wyświetliła mi się informacja, że miesięcznie zaoszczędzę nieco ponad 6 złotych. Nie mam pojęcia na czym bazują te ustalenia i wolałbym sam wprowadzić zasady, których miałby trzymać się algorytm. Kwota wyliczona przez Revoluta nie prędko pozwoli zaoszczędzić kasę na nowy samochód czy wakacje marzeń o których mowa na powyższych screenach…

Póki co, nie miałem jeszcze okazji za nic zapłacić Revolutem podpiętym pod mój „sejf”. Za jakiś czas na pewno zdam relację z tego jak idzie mi oszczędzanie za pomocą nowej funkcji „sejf”.

Do
góry