Roller Ball przyciąga nie rzutem kulkami czy kolorową grafiką, ale zbieraniem trofeów

0

Roller Ball to gra, w której naszym zadaniem jest takie wyrzucenie piłki, aby trafiła do najbardziej punktowanych dołków. Grać możemy w nieskończoność, nie ma żadnego dodatkowego trybu gry, dlatego mogłoby się wydawać, że tytuł znudzi się po pół godzinie. Tak może być… chyba że dostrzeżemy frajdę w zbieraniu trofeów, których jest naprawdę sporo.

Jak w to się gra?

W Roller Ball wypychamy kulkę tak, by trafić w odpowiedni dołek. Każdy ma przypisaną wartość – im większa, tym teoretycznie trudniej jest do niego trafić. W przypadku gdy niedokładnie wypchniemy kulkę, możemy jeszcze w pewnym zakresie nią manipulować odpowiednio obracając telefonem, gdyż wykorzystywany tutaj jest także akcelerometr.

Po pierwszym trafieniu do dołka zostaje podświetlony losowy z nich. Jeśli trafimy przy następnym wypchnięciu do podświetlonego dołka, nabijemy w ten sposób mnożnik. Warto, bo liczba punktów przekłada się na liczbę biletów, a to właśnie za nie możemy potem kupować trofea. Dostępne są one w zakładce Collections, gdzie ułożone są na półce. Maksymalnie możemy mieć ich dziewięć. Trofea możemy nie tylko kupować, ale również sprzedawać, jednak sprzedaż następuje za połowę wartości.

Czy warto?

Gra zyskuje w Android Markecie naprawdę różne noty. Sporo osób ocenia ją na „5”, jednak jest również duże grono, które twierdzi, że Roller Ball to dno. Owszem, jeśli wziąć pod uwagę samo wypychanie kulki, to nawet sześć różnych planszy nie zmieni faktu, że gra potrafi się znudzić po krótkim czasie. Jej żywot napędza dopiero zbieranie trofeów. Jeśli chcecie spróbować, jak to jest postawić na półce winyl, aktówkę czy trąbkę, spróbujcie tego tytułu. Jest za darmo i to pozwala wybaczyć niedoskonałości w oprawie audiowizualnej.


Testowane na telefonie HTC. Partnerem technologicznym tej sekcji jest firma HTC, która dostarcza redakcji AntyApps sprzęt do testowania aplikacji dla systemów Android i Windows Phone 7.

Do
góry