WhatsApp wyświadczył konkurencji dużą przysługę…

0

signal

W ostatnich dniach wydarzyło się coś zaskakującego. Na pierwsze miejsce najchętniej pobieranych bezpłatnych aplikacji w Google Play i App Store wskoczył Signal. Dlaczego budzi to moje zdziwienie? Ponieważ gdy Facebook zaliczał wpadkę z firmą Cambridge Analytica mało kto decydował się na radykalne zmiany związane z wykorzystaniem nowych technologii w codziennym życiu. Zmiana komunikatora na Signal to pokłosie kolejnej rewelacji dotyczącej firmy Marka Zuckerberga. WhatsApp powiadomił użytkowników, że ich dane będą przekazywane Facebookowi. I to przelało czarę goryczy…

Popularność Signala w Google Play i App Store to jedno, ale naprawdę widzę, że coraz więcej bliskich mi osób pyta o komunikatory i świadomie rezygnuje z Messengera lub WhatsAppa. Ludzie naprawdę oburzyli się, że ich rozmowy będą analizowane przez Facebooka pod kątem dopasowania treści reklamowych. Nie brakuje też osób, które po prostu obawiają się inwigilacji. Do platformy Signal zachęcał na Twitterze nawet sam Elon Musk. W ten sposób komunikator, który uznawany jest za ten „najbezpieczniejszy”, nie wydając nawet dolara na marketing, stał się noworocznym symbolem zmian w świecie nowych mediów. Warto również odnotować, że na fali czarnego PR-u WhatsAppa zyskał również Telegram, który przekroczył niedawno granicę 500 milionów aktywnych użytkowników.

Na reakcję Facebooka nie trzeba było długo czekać. To właśnie ta firma jest właścicielem WhatsAppa od 2014 roku. Na specjalnej stronie pomocy, którą niedawno utworzono czytamy:

Chcemy jasno zakomunikować, że aktualizacja Polityki prywatności nie wpływa w żaden sposób na prywatność Twoich wiadomości wymienianych z rodziną i znajomymi. Ta aktualizacja zawiera zmiany związane z wysyłaniem wiadomości do firm na WhatsApp, co jest opcjonalne, i zwiększa przejrzystość w zakresie gromadzenia i przetwarzania przez nas danych. Nie widzimy Twoich prywatnych wiadomości ani nie słyszymy Twoich rozmów – Facebook również nie ma takiej możliwości: Ani WhatsApp, ani Facebook nie mogą odczytać Twoich wiadomości lub odsłuchać Twoich połączeń ze znajomymi, rodziną i współpracownikami na WhatsApp. Wszystko, co udostępniasz, zostaje między Wami. Dzieje się tak, ponieważ Twoje prywatne wiadomości są chronione pełnym szyfrowaniem. Nigdy nie zmniejszymy tej ochrony i wyraźnie oznaczamy każdy czat, aby zapewnić użytkowników o naszym zaangażowaniu. Dowiedz się więcej o zabezpieczeniach w WhatsApp, przechodząc tutaj.

Czy to oświadczenie cokolwiek zmieni? Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że nie. O prywatności w sieci mówi się coraz więcej, a kolejne afery związane z Facebookiem budzą dużo wątpliwości. Myślę, że Signal wygrał w ten sposób złoty bilet do czołówki komunikatorów. Mam tylko nadzieję, że ten potencjał zostanie dobrze zagospodarowany.

Do
góry