#SeflCare — Wirtualny pokój w którym możesz się odprężyć i skupić na sobie

0

W Google Play i App Store pojawia się coraz więcej aplikacji zen. Mam tu na myśli różnego rodzaju narzędzia mające pomóc nam w osiąganiu spokoi i harmonii, a także w dokonywaniu introspekcji i medytowaniu. Większość z nich bazuje po prostu na relaksacyjnej muzyce, nauce technik oddechowych, i wykorzystywaniu elementów mindfulness. Tytuł na który trafiłem dzisiaj trudno będzie mi bezproblemowo zaszufladkować. Jak dowiadujemy się po uruchomieniu #SelfCare, mamy tu do czynienia ze sztuczną inteligencją stworzoną przez mały zespół składający się z artystów i czarownic. To trochę wirtualny terapeuta, trochę gra, a trochę Tamagotchi. Jeśli lubicie nieszablonowe połączenia, na pewno warto sprawdzić o co w tym wszystkim chodzi.

#SelfCare wygląda trochę jak gra przygodowa „point and click” z lat 90. Widzimy tu pokój pełen interaktywnych obiektów, które możemy kliknąć, aby wywołać przeróżne akcje. Nie ma tu jednak miejsca na rozwiązywanie zagadek, zmienianie lokacji i przesuwanie do przodu jakiejkolwiek fabuły. Pokój to coś na kształt wirtualnej świątyni w której możemy skupić się na sobie i postaci leżącej w łóżku, która ma być naszym odzwierciedleniem (nie bez powodu aplikacja mówi do nas w liczbie mnogiej).

Mamy wiec do czynienia z zabawą, która tak na prawdę nie ma celu w stylu tych, do jakich przyzwyczaiły nas gry komputerowe. Chodzi przede wszystkim o to, abyśmy mogli się zrelaksować przy dźwiękach odprężającej muzyki i niezobowiązujących aktywnościach. Mam tu na myśli przedziwne połączenie interakcji, które trudno nawet nazwać minigrami.

Obchód po wirtualnym pokoju zacząłem od kliknięcia kupki kart tarota rozrzuconych po podłodze. Każdego dnia możemy zapoznać się tą, którą akurat wylosujemy. Oczywiście na dobry początek trafiła mi się śmierć, ale szybko zostałem poinformowany, że to symbol przemiany, końca i początku, którego nie należy traktować jako zły znak. Później przyszło mi głaskać wirtualnego kota, sprzątać porozrzucane po pokoju ubrania, nagrywać notatki, podlewać kwiatki, zamykać w pudełeczku inspirujący cytat wybrany z wielu dostępnych, układać wyrazy z literek lub wykonywać wirtualny masaż. Tak jak pisałem – przedziwne połączenie najróżniejszych aktywności.

#SelfCare to ciekawy projekt, którego głównym zadaniem jest najprawdopodopodobniej zwrócenie uwagi użytkowników na to, aby poświęcać czas samemu sobie. Osoby, które lubią medytację, mindfulness, hygge i inne modne ostatnio filozofie życia powinny być zadowolone.

Do
góry