Seria Ace Attorney zawita na iOSie

0

Jedna z najlepszych serii przygodówek znanej z konsoli przenośnej Nintendo DS oraz Game Boy Advance zmierza na iOSa. Niesamowicie się z tego powodu cieszę, bo Ace Attorney oraz Professor Layton to dwa główne powody, dla których swego czasu zakupiłem konsolę Nintendo. Teraz wszystko wskazuje na to, że prędzej czy później doczekam się wszystkich części na swoim telefonie, ale na razie wystarczy mi odświeżona klasyczna trylogia.

Wiem, że trudno cieszyć się na myśl o nadchodzącej produkcji nie wiedząc nawet, czym ona jest, więc od razu wyjaśniam, że to historia pewnego świeżo upieczonego prawnika Phoenixa Wrighta, który musi bronić osób niesłusznie oskarżonych nie tylko w sądzie, ale również szukając poszlak i dowodów. Duży plus serii Capcomu to rozbudowana historia, dość interesujące zagadki i sama długość gry – starcza ona z reguły na dobre kilkanaście godzin, jeśli nie gramy wyszukując rzeczy w internecie. Teraz pomyślcie sobie, że twórcy mają pomysł nie wypuszczać starych gier pojedynczo, ale złożyć je w całość i wydać pod nazwą Ace Attorney 123HD.

Oryginalny Phoenix Wright został przeniesiony z Game Boy Advance na Nintendo DS w 2005 roku, a potem trafił na AppStore w maju 2010 roku. Niestety była to wersja bardzo podstawowa, w której Capcom nie wykonał żadnych poprawek ani w kwestii interfejsu, ani w kwestii oprawy. Co ciekawe posiadacze oryginalnego wydania będą mogli dokonać aktualizacji do wersji HD, gdy ta już się ukaże. Wszyscy inni będą mogli pobrać pierwsze dwie sprawy z Ace Attorney 123HD za darmo, a resztę epizodów dokupywać za pomocą mikropłatności.

W tej chwili czekamy na szczegóły odnośnie ceny, dostępność epizodów oraz wsparcia dla iPada, ale już teraz mogę Was zapewnić, że gra jest świetna i ja się przy niej naprawdę wspaniale bawiłem. Moim zdaniem na iOSie nadal brakuje porównywalnych klasą produkcji, choć oczywiście pamiętajcie o gatunku. To nie jest gra, w której się biega i strzela, tutaj dużo się rozmawia, myśli i przeszukuje pokoje. Jednakże satysfakcja, gdy możemy komuś wytknąć kłamstwo w trakcie rozprawy sądowej jest bezcenna.

 

 

Do
góry