Siri podsłuchuje nas na każdym kroku? Apple potwierdza, że część rozmów trafia do analizy

0

Apple znane jest z tego, że kładzie duży nacisk na prywatność i bezpieczeństwo danych użytkowników. W ostatnich latach firma przygotowywała wiele kampanii informacyjnych, które sugerują, że to, co się dzieje na iPhonie, czy iPadzie zostaje na tym urządzeniu, a Apple nie interesuje to, co użytkownik na nich robi. Wygląda jednak na to, że nie do końca jest to prawdą. Część rozmów z Siri trafia do podwykonawców Apple, a ci słuchają i analizują zarejestrowane treści.

Kilka dni temu The Guardian podzielił się swoim dość niepokojącym odkryciem — Apple podsłuchuje użytkowników, nagrywa ich, a rozmowy są analizowane przez zewnętrznych podwykonawców. Gazeta dotarła do jednego z nich, który opowiadał o nagraniach zawierających informacje na temat stanu zdrowia użytkowników, odgłosy par uprawiających seks, czy rozmów w trakcje transakcji zakupu narkotyków. Wszystkiemu winne jest Siri, które przez wydanie polecenia Hey Siri uaktywnia się i nasłuchuje kolejnych poleceń.

Siri podsłuchuje i nagrywa rozmowy. Część z nich trafia na serwery Apple, gdzie poddawane są analizie

Apple potwierdziło te doniesienia. Firma z Cupertino informuje, że niewielka część rozmów z Siri jest rejestrowana, przesyłana i analizowana przez podwykonawców. Ma to pomóc w dalszym rozwoju inteligentnego asystenta. Apple zapewnia, że analizie poddanych jest ok. 1% rozmów co ma pozwolić na lepsze przygotowanie odpowiedzi udzielanych przez asystenta, czy analizowania liczby przypadkowych włączeń. Hey Siri może paść w trakcie normalnej rozmowy, bez intencji uruchomienia Siri, jednak ten i tak zostaje aktywowany. Nauczanie maszynowe oparte na informacjach pochodzących do samych użytkowników sprawia, że Siri staje się inteligentniejsza i bardziej naturalna, co przekłada się na wydajniejsze i wygodniejsze korzystanie z Siri w każdej sytuacji. Ten 1% może wydawać się niewielką ilością danych, ale jeśli założymy, że Siri dostępna jest na 500 milionach urządzeń, to 5 dane pochodzące z 5 min iPhone’ów, czy innych urządzeń Apple robi wrażenie.

Oczywiście w Polsce problem podsłuchiwania rozmów z Siri nie jest czymś, czym powinniśmy się zbytnio martwić. Asystent nadal nie potrafi porozumiewać się w naszym języku (w odróżnieniu od Asystenta Google), co skutecznie ogranicza pole jej działania. Co prawda nic nie stoi na przeszkodzi korzystania z niej np. po angielsku, ale wystarczy spróbować poprosić ją o zadzwonienie do p. Kowalskiego, by przekonać się, jak bardzo nieporadnie angielska Siri radzi sobie na polskim rynku.

Źródło: The Guardian

Do
góry