Skąd Sensor Tower bierze swoje dane? Najwyraźniej z aplikacji VPN i adblocków, do których się nie przyznaje

0

app store

Sensor Tower to firma, której raczej specjalnie przedstawiać nie trzeba. To oni są odpowiedzialni za serwowane regularnie raporty związane z rynkiem mobilnym, w ramach których to dowiadujemy się o najpopularniejszych aplikacjach i o tym, komu udało się zarobić najwięcej. Firma nigdy nie chwaliła się skąd właściwie bierze te dane. Mówiło się o analizach rynku i własnych narzędziach. Jak wynika ze śledztwa Buzzfeed, tymi narzędziami miałyby być… tworzone przez nich aplikacje, które były VPNami, adblockerami i spółką. A przy okazji też gromadziły dane na temat użytkowników i ich nawyków. A także stron i aplikacji, z których na co dzień korzystali.

Ze śledztwa Buzzfeed wynika, że firma Sensor Tower miałaby mieć na swoim koncie co najmniej dwadzieścia (!) takich aplikacji. I tak naprawdę, firma się do nich nigdzie nie przyznawała. Na pierwszy rzut oka próżno szukać jakichkolwiek elementów wspólnych. A jednak: to oni za nimi stoją i — jak podsumowuje Buzzfeed, łącznie pobrało je 35 milionów użytkowników.

Jak się pewnie domyślacie: nie trzeba było długo czekać, nim ruszyła lawina. Google Play oraz App Store zdecydowały się już usunąć pierwsze z nich, alet o dopiero początek. Ruszyło wewnętrzne śledztwo, które ma dalej badać sytuację. Ale ich aplikacje zachęcały użytkowników do instalacji certyfikatu pozwalającego na dostęp do wszystkich przesyłanych i odbieranych danych na ich urządzeniach. I mimo że miałyby być one anonimowe — a same aplikacje nie dobierają się do żadnych wrażliwych danych na smartfonach, wciąż cała sprawa pozostawia spory niesmak. No i stawianych jest wiele pytań, na które przez najbliższe tygodnie wielu ludzi szukać będzie odpowiedzi: chociażby związanych z tym, jak dużo firma ma swoich aplikacji i skąd bierze wszystkie te dane, którymi tak ochoczo dzieli się w kolejnych (skądinąd świetnych) raportach.

Dużo pytań, na tę chwilę — mało odpowiedzi. Ale wyobrażam sobie, że ekipa z firmy analitycznej nie ma obecnie najlepszego czasu — no cóż. Takie informacje prędzej czy później zawsze wychodzą na jaw, skoro tyle ich przez ostatnie lata nazbierali, to powinni o tym doskonale wiedzieć… prawda?

Do
góry