Najbardziej niezwykła gra tego roku trafia w końcu na Androida!

0

Świat mobilnych gier to w dużej mierze masowe trzaskanie tytułów i powielanie schematów, które mieliśmy już szansę obserwować co najmniej kilkadziesiąt razy. A prawdopodobnie: bliżej im do kilkuset. I choć przesadą byłoby powiedzieć, że nie ma tam miejsca na innowacje — bo przez stosunkowo niskie ryzyko, łatwy próg wejścia itp. — wielu twórców próbuje swoich sił w czymś nowym, części naprawdę fajnie to wychodzi, to takich gier jak Sky: Children of Light jest jak na lekarstwo. Tak, mam tu na myśli niezwykłą przygodę od thatgamecompany, która kilka tygodni temu trafiła na urządzenia z iOS, a teraz nareszcie pojawia się na Androidzie.

Sky: Children of Light na urządzenia systemem Android

O grze na łamach AntyApps już pisaliśmy, prawdopodobnie wiecie więc, że chodzi o magiczną, pełną niedopowiedzeń, tajemnic i uroczego klimatu przygodę. Podczas zapowiedzi wspominałem:

Sky: Children of Light to produkcja której trudno nie skojarzyć z przepiękną podróżą. Już pierwsze chwile w otwartym, tajemniczym, świecie który jest do naszej dyspozycji przywodzi na myśl klasyk z PlayStation 3. Baśniowa oprawa, przepiękne kolory i przygrywająca w tle spokojna muzyka pozwalają zatopić się w świecie gry i mknąć nieustannie przed siebie. Najpierw z zaciekawieniem, chwilę później — z delikatnym rozdrażnieniem, bo przez brak wyraźnych instrukcji, całość jest dość mglista. Ale po ukończeniu wstępnych samouczków, chwili błąkania się i frustracji związanej z brakiem dostatecznego zapasu energii — nareszcie trafiamy na innych graczy i dodatkowe zagadki, które wspólnie rozwiązujemy. Tak, w Sky: Children of Light interakcja z innymi także postawiona została na pierwszym miejscu. I choć rozwiązania z nią związane (ot, jak chociażby anonimowość) mogą budzić sporo kontrowersji, to właśnie część uroku tej zabawy. Bo nie da się ukryć, że thatgamecompany wciąż zaprojektowało to inaczej, niż rynkowa konkurencja. Co w połączeniu z niezwykłą oprawą audiowizualną pozwala się ich tytułowi wyróżnić. I to w najlepszy z możliwych sposobów!

I po kilku godzinach spędzonych ze Sky: Children of Light mogę przyznać, że wszystkie moje oczekiwania zostały spełnione. Przez długi czas jednak nie wiedzieliśmy nic na temat premiery gry na urządzenia z Androidem. Pojawiały się nawet plotki, że gigant odpuścił sobie tamtejszą wersję. Ale nie, nic z tych rzeczy — kilka tygodni później na platformie Google Play pojawiła się wersja testowa gry, która to doczekała się specjalnej strony produktu. Dość kapryśnej, więc nie zdziwcie się, kiedy u Was coś nie zadziała. A zamiast przejmować się testami, zainteresujcie się głównym listingiem Sky: Children of Light na Androida, które to doczekało się też swojej strony ze wstępną rejestracją. Data premiery gry nie jest jeszcze znana, ale prawdopodobnie już bliżej niż dalej. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko polecić wam zaopatrzenia się w możliwie jak najmocniejsze smartfony i tablety. W przypadku ekosystemu Apple — po kilkunastu minutach zabawy potrafi ona rozgrzać do czerwoności nawet iPady pro!

Do
góry