Skype w najnowszej wersji postanowił się… choć trochę opamiętać

0

skype

Skype w ostatnich latach wydaje się być… trochę zagubiony. Nie jest żadną tajemnicą, że platformie bardzo daleko do blasku, jaki miała kilka-kilkanaście lat temu, gdy była tak naprawdę główny komunikatorem głosowym na naszych komputerach. Raczej trudno powiedzieć, by oferowana wówczas aplikacja była jakaś super: od kiedy pamiętam zawsze była ociężała i średnio intuicyjna. Ale naprawdę sprawdzała się w swojej misji i działała jak należy. W ostatnich miesiącach jednak Microsoft swoimi aktualizacjami chciał trafić do grup, które… platformę omijają szerokim łukiem. Dlatego te wszystkie wyróżnienia na miarę snapchatowych wpisów / instagramowych relacji wydawały się pomysłem dość niecodziennym. I ani trochę nie byłem zdziwiony bardzo chłodnym przyjęciem aplikacji. Ale proszę — nie trzeba było długo czekać, by firma wycofała się ze swoich pomysłów i obiecała powrót do prostoty.

Skype wraca do prostszej formy — lepiej późno, niż wcale

Na te zmiany wielu użytkowników czekało ostatnich kilkanaście miesięcy, ale… po eksplozji rozmaitych barw i dodatków które trafiły do Skype’a, firma postanowiła jednak wziąć sobie do serca głosy niezadowolonych użytkowników. W efekcie: wracają do tego co było, prostoty i ułatwieniu korzystania z funkcji, które dla wielu wciąż pozostają fundamentem komunikatora: rozmów audio oraz wideo. Tym samym z dolnej belki znika wspomniana już kopia Stories i zostają czaty, rozmowy oraz kontakty.

skype

Jak sami twórcy twierdzą — przy najnowszej wersji komunikatora pracowali razem z użytkownikami — i patrząc na co tym razem położono nacisk wierzę, że naprawdę tak właśnie było. A ostatni rok ze Skype można uznać za jeden wielki eksperyment który — jak widać — okazał się porażką. To w sumie rzuca ciekawe światło na twierdzenie, że użytkownicy przyzwyczają się do wszystkiego, trzeba im tylko dać dostatecznie dużo czasu. Jak widać — nie zawsze się przyzwyczają, co więcej — kilkanaście miesięcy narzekania dało ekipie odpowiedzialnej za komunikator do myślenia i zrezygnowali z funkcji, które się w ogóle nie przyjęły, zamiast wystawiać je coraz bardziej na pierwszy plan. A to, że tam się nie przyjęły… cóż, nie będę nawet próbował udawać, że jestem zaskoczony ;).

Nowa wersja Skype powoli trafia do użytkowników systemów iOS oraz Android — już możecie w sklepach wypatrywać aktualizacji! A jeżeli chcielibyście zapisać wszystkie wasze „stories” — macie czas do 30. września!

Źródło

Do
góry