Smash Bandits Racing — niczym pościg w GTA

0

smash banditsSzybko, niebezpiecznie i nieco brutalnie — tak najkrócej można scharakteryzować Smash Bandits Racing. Jeśli to Was nie zniechęca, a wręcz przeciwnie, to zdecydowanie warto się zainteresować. Mi kojarzy się nieco z tym, co rozgrywa się na ulicach miast w Grand Theft Auto, kiedy zdarzy nam się popełnić wykroczenie i zewsząd pojawiają się służby porządkowe, a drogi pełne są blokad. Z tą tylko różnicą, że tutaj nie mamy szansy zrobić nic złego, a policja i tak za nami goni. Cóż zatem nam zostaje innego niż ucieczka!?

A tutaj musimy zadbać o to, by była jak najbardziej efektowna (efektywna zresztą też, ale to zawsze jest idea przyświecająca grom wideo). Czyli właściwie jaka? Jeszcze bardziej niebezpieczna. Pełna potrąceń wszystkiego, co jest oznaczone niebieskim symbolem. Gwarantuje nam to napływ punktów na naszym koncie, a te po zakończeniu gonitwy można solidnie spożytkować w sklepiku, który znalazł się w grze.

sb01

Jeżeli chodzi o mechanikę całej rozgrywki, to tutaj nie skrywają się żadne niespodzianki. Samochód prowadzimy dotykając za nim ekranu — od tego gdzie jest nasz palec zależy, w którą stronę będzie jechał. Sterujemy zatem ślizgając palcem po ekranie, co jest rozwiązaniem wygodnym, jednak — przynajmniej w moim przypadku — potrzeba chwili by do niego przywyknąć. I przede wszystkim wczuć się w fizykę, jaka panuje w świecie gry.

sb02

Ale kiedy zażegnamy wszelkie problemy związane ze sterowaniem, możemy przejść do akcji, czyli czerpania satysfakcji z czystej rozróby dziejącej się na ekranie. Im więcej, tym lepiej, ale nie zapominajcie o kolekcjonowaniu punktów — bez nich za wiele nie zdziałacie (no, chyba że sięgniecie do portfela, ale to zupełnie inna kwestia). Za takowe można nabywać bronie które pozwolą sprawnie rozprawić się ze ścigającymi nas stróżami prawa, a także całe zestawy ulepszeń: pancerze, przyspieszenie czy masę innych dodatków, które pozwolą uczynić tę zabawę nie tylko łatwiejszą, ale i zdecydowanie przyjemniejszą. Oprócz nich, nie mogło też zabraknąć nowych pojazdów!

Smash Bandits Racing to dla mnie kwintesencja gier zręcznościowych. Szybka, szalona i wciągająca już od pierwszej rundy. Jedynym „ale” jakie mogę mieć do produkcji, są mikropłatności. To jeden z tych tytułów, który z powodzeniem można byłoby zamknąć również w odchodzącej do lamusa, „pełnej”, płatnej wersji. Mimo wszystko należy zaznaczyć, że można świetnie bawić się od samego początku, bez konieczności sięgania do portfela ani długich godzin grindu. Uniwersalną wersję Smash Bandits Racing można pobrać w AppStorze.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry