Snap Attack, czyli kolejna łamigłówka od Microsoftu w Google Play

0

image (3)

Jeśli chodzi o gry mobilne, Microsoft ma jakąś dziwną słabość do produkcji logicznych. Nie żeby były to tytuły słabe. Przykładowo Wordament potrafił przykuć do małego ekranu smartfona na długie godziny. Snap Attack też może, a to za sprawą bardzo podobnego modelu działania. Jeżeli uwielbiacie scrabble, nie możecie sobie odpuścić opisywanej aplikacji.

Snap Attack to kolejna produkcja Microsoftu, która stawia na dwa elementy – logiczny, zmuszający szare komórko do wysiłku gameplay, a także rywalizację ze znajomymi oraz innymi graczami z całego świata. Brzmi znajomo prawda? W podobny sposób funkcjonował już Wordament. Snap Attack wydaje się zatem tytułem o bardzo zbliżonej formule, choć, jak się za chwilę okaże, nasze zadanie jest tutaj zgoła odmienne. Podobieństwo nie jest przypadkowe, bo za obiema produkcjami stoją ci sami ludzie.
2014-08-01_000906
Zasady Scrabble pewnie większość z Was kojarzy, prawda? Otrzymujemy pewną pulę liter i musimy układać wyrazy. Tutaj wygląda to bardzo podobnie, z tym, że ogranicza nas jedynie czas, a z otrzymanych literek możemy układać wyrazy do oporu – im więcej, tym lepszy wynik. W odróżnieniu od planszowego pierwowzoru tutaj słówka mogą się jeszcze zawijać. Oczywiście nie zabrakło też specjalnych pól z bonusami podnoszącymi punktację dwu-, a nawet trzykrotnie. Ten niby prosty model zabawy okazuje się bardzo atrakcyjny i skutecznie wciąga.

W rozgrywce możemy brać udział jako gość, ale o wiele bardziej opłacalne jest podpięcie swojego konta z Facebooka lub Xboksa. Wówczas możemy rywalizować ze znajomymi i walczyć o jak najlepsze wyniki. Bez tego staniemy się tylko anonimową postacią, której wyniki będą zestawiane z całym światem. A jak wszyscy wiemy, na ogół oznacza to zaginięcie w tłumie.
2014-08-01_000929
Do interfejsu oraz oprawy gry trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Jej największym plusem jest duża spójność. Twórcy zadbali o to, żeby wszystko – począwszy od menu, a na kratkach, w które wstawiamy litery, prezentowało się w podobnej konwencji. Niestety, aby w pełni cieszyć się zabawą musimy znać język angielski, a to może stanowić spore utrudnienie. O ile bowiem po polsku jesteśmy w stanie ułożyć całkiem sporo słów, to w języku obcym staje się to nie lada wyzwaniem. Pozostaje mieć nadzieję, ze z czasem, podobnie jak Wordament, gra zostanie zlokalizowana. A wtedy ma szansę na stałe zagościć również na moim smartfonie.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry