Soda Dungeon — Kuriozalna i wciągająca gra dla leniuchów

0

Zrzut ekranu 2015-11-25 o 15.17.35

Twórcy gier mobilnych, w swoich produkcjach, najczęściej stawiają na grywalność, efektowne kopiowanie znanych schematów z pewnymi udoskonaleniami albo wyróżniającą się oprawę graficzną. Jest jeszcze coś. Osobiście, bardzo doceniam poczucie humoru towarzyszące niektórym tytułom. Niestety, robienie gry „dla jaj”, zazwyczaj nie jest zbyt rentowne i twórcy rzadko stawiają na głowie fabułę, tworząc mobilne wersje wersje Monty Pythona. Dziś trafiłem jednak na tytuł, który należy potraktować bardziej jako żart niż grę z prawdziwego zdarzenia. Nie zmienia to jednak faktu, że świat Soda Dungeon naprawdę mnie wciągnął. Gra, jeszcze przez kilka tygodni, z pewnością nie opuści mojego smartfona.

Zrzut ekranu 2015-11-25 o 15.18.06

Humor to jednak nie wszystko, dlatego zacznę od oprawy graficznej. Fani retro gier z grafiką w stylu pixel-art, z pewnością będą zadowoleni. Nie zabrakło też klimatycznej muzyki. Z jednej strony mamy tu dynamiczne pianina, z drugiej 8-bitowe syntezatory, które świetnie wpasowują się w klimat rozgrywki.

Zrzut ekranu 2015-11-25 o 15.18.00

W grze rozbawiła mnie przede wszystkim fabuła. Gracz wciela się w rolę nieudacznika, który godzinami przesiaduje w knajpie z gazowanymi napojami. Z jednej strony chciałby udać się w podróż do lochów, znajdujących się pod zamkiem, zdobyć pieniądze i inne kosztowności. Z drugiej, jest na tyle tchórzliwy, że realizacja całego planu, kończy się na rozważaniach. Aż do momentu, kiedy wpada na pomysł, aby wykorzystać do swojej misji pijaczków, którzy podobnie jak on, każdego dnia, raczą się sodą w barze.

Zrzut ekranu 2015-11-25 o 15.18.19

Nasze zadanie jest proste. Rekrutujemy ćmę barową, wysyłamy ją do lochów i sprawdzamy ile potworów uda jej się zabić. W momencie, kiedy naszemu śmiałkowi kończą się punkty życia, ten trzeźwieje i zdaje sobie sprawę z tego, w jak niebezpieczną podróż się udał. Po tym jak ucieka, my przechwytujemy jego worek ze złotem i znalezionymi przedmiotami, a następnie bezpiecznie wracamy do naszego baru. Tu, umawiamy się z barmanem, że w zamian za rozwój jego knajpy, będzie nam podrzucał coraz lepszych śmiałków, gotowych na podbój lochów.

Zrzut ekranu 2015-11-25 o 15.17.51

Gra opiera się na prostych gestach „point and click”. Wybieramy postać, dajemy jej broń i wysyłamy na polę walki. Jeśli nie chce nam się klikać w kolejnych przeciwników, ustawiamy opcję „autoplay” i czekamy aż nasza postać straci wszystkie punkty życia. Wtedy wracamy do baru, wydajemy zarobione pieniądze i rozpoczynamy przygodę od nowa. Ta gra to raj każdego leniucha.

Trudno wyobrazić sobie bardziej absurdalny scenariusz do gry. Jej twórcy mieli najwyraźniej dosyć umierania w wirtualnym świecie, dlatego postanowili posłużyć się innymi bohaterami. Proste i skuteczne. A co najlepsze, ta gra naprawdę wciąga!

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry