Soul Calibur ląduje na Androidzie. Prawdziwa gratka dla fanów bijatyk

3

2013-11-22_094316

Dziś na rynku gier taki gatunek, jak bijatyki praktycznie już wymarł. Nie powstaje zbyt wiele tytułów tego typu, a jeśli już, to najczęściej bazują na sprawdzonych i głośnych markach. Czasy, kiedy zasiadaliśmy przed konsolą i udowadnialiśmy wyższość partnerowi/partnerce spuszczając wirtualny łomot pewnie powoli odchodzą w niepamięć. Wspomnienia odświeża na szczęście NAMCO, serwując popularnego niegdyś Soul Calibura na Androida.

Soul Calibur dla Androida to tak naprawdę nowe-stare wcielenie tej produkcji. Nowe, bo przystosowane do obsługi dotykiem, zoptymalizowane pod kątem Androida i dopiero co wydane. Stare, bo to jednak ta sama produkcja, co przed laty. Znajdziemy tutaj zatem ten sam klimat, identycznych  bohaterów, nietknięty gameplay i wszystko to, co w zamierzchłych czasach konsoli Dreamcast tak bardzo kręciło i przykuwało do ekranu telewizora.
unnamed2
Soul Calibur to klasyczna bijatyka 3D w stylu Tekkena, Dead or Alive czy Virtua Fighter. W odróżnieniu od tamtych produkcji, tutaj bohaterowie dysponują różnego rodzaju bronią białą – począwszy od mieszy, przez nunchaku, a na nożach, sztyletach i wszystkim co popadnie skończywszy. Wojownicy pochodzą z różnych konwencji i jest ich tutaj łącznie 19, a więc stosunkowo duży wybór. Każdy charakteryzuje się innym stylem walki i oczywiście dysponuje własnym zestawem unikatowych ataków.
2
Gra oferuje nam tryb dla pojedynczego gracza, a także daje dostęp do galerii ze szkicami, grafikami koncepcyjnymi i modelami postaci. Zaimplementowano tutaj nawet wsparcie dla API Google Play Games, ale niestety ogranicza się ono tylko do osiągnięć oraz rankingów. Trybu wieloosobowego próżno tutaj szukać – podobnie zresztą jak wsparcia dla zewnętrznych padów, co by było znacznie lepszym rozwiązaniem niż gra na ekranie dotykowym. Niepokoić może też dość krótka lista wspieranych urządzeń. Mimo, że gra działa już na Androidzie 2.3.3, to wiele nowych smartfonów ciągle jej nie uruchomi. Warto wziąć na to poprawkę przed zakupem.

O ile w 1999 roku Soul Calibur zachwycał graficznie, o tyle dziś jest pod tym względem dość przeciętny – nawet na małyc ekranach smartfonów i tabletów. Oczywiście nie jest źle – połączenie tekstur w rozdzielczości HD z nieco kanciatymi modelami postaci nie zachwyca, ale też szczególnie nie razi. Na pewno natomiast wzbudza pewien sentyment, a na tym chyba wydawcy zależało najbardziej.
unnamed
Soul Calibur w Google Play został wyceniony na 20,5 zł. To dużo, jak na grę mobilną i zdecydowanie za dużo jak na port produkcji z 1999 roku. Ale NAMCO słynie z tego, że serwuje kultowe tytuły w stanowczo zawyżonych cenach. Jeżeli jesteście fanem tego tytułu, nie muszę Was pewnie namawiać na zakup. W przeciwnym wypadku warto się wstrzymać i poczekać na jakąś promocję.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry