Splyce — naprawdę potrzebujemy takich odtwarzaczy? [iOS]

1

sply

Mimo że sam przez wiele lat wzbraniałem się przed słuchaniem muzyki z telefonu, w końcu musiałem odpuścić, a mój przenośny odtwarzacz multimedialny pokryty został warstwą kurzu którą cyklicznie ścieram. Nie przekonała mnie jednak do tej zmiany żadna aplikacja, nie ważne jak piękna i dopracowana, a usługa — muzyka w chmurze i płynąca z tego rozwiązania wygoda wygrały ze starymi ideałami. Z wielkim entuzjazmem sprawdzam jednak świeże i popularne rozwiązania, jakie oferują autorzy przenośnych odtwarzaczy muzycznych, jednak albo to ja czegoś nie rozumiem, albo autorzy Splyce troszeczkę się zapędzili, nie odrabiając przy okazji pracy domowej…

Lista utworów posegregowana według list odtwarzania, artystów, piosenek oraz albumów. Wybieramy piosenki, klikamy na umiejscowiony w prawym górnym rogu przycisk done i gotowe — możemy zabrać się do odsłuchiwania. Na początek jednak moje „ale” — albo jestem ślepy, albo faktycznie w aplikacji brakuje takiej opcji, albo… nie można zapisywać stworzonej playlisty, a jedynie odsłuchiwać te, które zostały stworzone w innych aplikacjach. Następnie wybieramy tryb odtwarzania (długość przejścia, losowanie utworów, a nawet ich „kolejność” według rytmu) i możemy już włączyć ulubione utwory.

splyce

 

Design aplikacji z pewnością nie odpycha — nowoczesny płaski wystrój jest tym, co tygryski lubią najbardziej. Prosty system gestów, kilka barw tła do wyboru — wszystko jest na miejscu. Ciekawie zapowiada się funkcja błysków w rytm muzyki, której jednak w pełni przetestować nie miałem okazji. Aplikacja współpracuje bowiem z Hue Lights Philipsa, dzięki czemu możemy zapewnić sobie efekty świetlne za pomocą raptem kilku kliknięć, przy okazji zostając prawdziwym wodzirejem na imprezie. Zresztą odczyt BPM i opieranie na jego podstawie dodatkowych funkcji związanych z łatwym miksowaniem według rytmu jest rozwinięciem tego pomysłu. Autorzy chcieli zaproponować coś nowego — i myślę, że im się to w dużej mierze udało. Tylko wówczas Splyce trzeba rozpatrywać jako coś więcej, niż standardową aplikację do odtwarzania muzyki, za jaką ją postrzegam. A wówczas na tle konkurencji do miksowania muzyki wypada dość blado.

Splyce nie jest aplikacją złą. Jest po prostu inna — i myślę, że każdy na własnej skórze musi się przekonać, czy mu takie podejście odpowiada. Można ją nabyć w AppStorze za 0,89 euro, a dodatkowo jeszcze dokupić kilka funkcji z których podstawa została wykastrowana — te również wycenione zostały na najniższą appstore’ową stawkę.

czwórkaqrcode (2)  AppStore

Do
góry