Nie płacisz za Spotify? I tak skorzystasz z trybu offline!

0

spotify

Trudno w to uwierzyć, ale Spotify działa w Polsce już od 7 lat! Od tego czasu mój iPod wylądował w szufladzie, pliki mp3 coraz rzadziej goszczą na moim komputerze, a kultowy Winamp dawno odszedł w zapomnienie. Odkąd tylko zacząłem korzystać ze Spotify zdecydowałem się na subskrypcję „premium”. W pakiecie rodzinnym kosztuje ona przysłowiowe grosze. Słuchanie muzyki przerywanej reklamami naprawdę nie jest warte oszczędzania. Abonament na Spotify to również możliwość dostępu do trybu offline. Wystarczy, że zaznaczę, które utwory mają zostać pobrane i nie muszę martwić się o dostęp do internetu. Wygląda jednak na to, że to rozwiązanie trafi także do darmowego Spotify. Jestem ciekaw, czy ten odważny ruch nie zmniejszy liczby wykupionych subskrypcji…

Kilka dni temu pisałem o tym, że Netflix zdecydował się udostępnić za darmo kilka swoich produkcji, aby skusić osoby nieposiadające abonamentu. W przypadku Spotify, dostęp do bazy piosenek od początku był bezpłatny. Korzystanie z platformy było jednak nieco ograniczone. Darmowe Spotify pozwala przewinąć zaledwie 5 utworów. Jeśli nie płacimy, musimy słuchać ich w losowej kolejności. Nie można też zapomnieć o reklamach, które przypominają tradycyjne radio. Pamiętajmy jednak, że wciąż mamy możliwość legalnego słuchania muzyki bez jakichkolwiek opłat. Wiele osób nie ma problemu z ograniczeniami i od wielu lat korzysta tylko z darmowego Spotify. Takie osoby na pewno ucieszy nowe rozwiązanie, które jedna z użytkowniczek Twittera znalazła w kodzie aplikacji.

Jane Manchun Wong opublikowała grafikę na której widzimy napis „listen without Internet for 30 minutes every day”. Oznacza to, że darmowa wersja Spotify zostanie wzbogacona o limitowany dostęp do trybu offline. Jeśli są takie miejsca w których nie możecie korzystać z internetu, ale trwa to krócej niż pół godziny – Spotify właśnie straciło argument ku temu, abyście musieli wykupować abonament. W tym czasie można przesłuchać około 10 piosenek radiowej długości. Może nie jest to szczególnie dużo, ale zawsze coś! Jestem ciekaw, na ile zachęci to użytkowników do wykupywania subskrypcji, a na ile sprawi, że potrzeba zainwestowania w abonament zmaleje…

Do
góry