Spotify znowu kombinuje — ta zmiana pewnie Wam się nie spodoba

0

Spotify znane jest z tego, że mimo iż posiada ogromną bazę (zadowolonych) użytkowników, to nie boi się próbować czegoś nowego — i co rusz serwuje jakieś zmiany w swoich aplikacjach… właściwie to na każdej z platform. Jedne sprawdzają się lepiej, inne gorzej — ale na nudę narzekać w temacie jest naprawdę trudno. Ostatni test z ich strony jest… hmmm… nazwijmy to: dość dyskusyjny. Bo z jednej strony: wizualnie jest lepiej i ładniej, ale co z tego, skoro zmiany te są wprowadzane kosztem funkcjonalności i wygody korzystania z platformy? Myślę, że nie każdego usatysfakcjonuje takie rozwiązanie…

Okładka zamiast serduszka: niby ładniej, ale wszystko staje się bardziej problematyczne

Ostatnie zmiany w aplikacji które trafiły do pewnej grupy użytkowników zamieniają serduszko w mini-odtwarzaczu na okładkę odtwarzanego właśnie albumu, singla czy… jakiekolwiek wydawnictwo by to nie było. Z jednej strony brzmi to jak szczegóły i nieistotne bzdury — z drugiej jednak drobna kosmetyka (bo inaczej tego nazwać nie potrafię) w tym konkretnym przypadku sprawia, że robi się mniej wygodnie. Bo zamiast z poziomu przeglądania móc dodać utwór do ulubionych, użytkownik zmuszony jest podjąć więcej akcji: otworzyć pełną wersję odtwarzacza i dopiero tam wybrać odpowiednią opcję. Brzmi to jak niepotrzebne komplikowanie całego procesu, ale… no mam nadzieję, że nie bez powodu na tę chwilę zmiany te trafiły tylko do wąskiej grupy użytkowników. Oby jednak był to jeden z tych testów, który na próbach się zakończy — a do ostatecznej wersji udostępnionych wszystkim takie rzeczy nie trafią.

Grafika: Android Police

Z jednej strony: kosmetyka którą niewielu zauważy. Ale z drugiej: jeżeli zmiany to takie, które uczynią aplikację bardziej funkcjonalną, a nie będą jej odbierać możliwosci i wygodę, jak w tym konkretnym przypadku. Na szczęście u mnie każde z urządzeń wciąż ma jeszcze serduszko… ufff!

Źródło: Android Police

Zobacz też inne wpisy o Spotify na AntyApps:

Do
góry