Spy vs Spy po dwóch latach od debiutu na iOS również dla Androida

0

2014-06-29_135515

Posiadacze C64, Atari, Amiga, NES czy też Gameboya Color z pewnością kojarzą tytuł o nazwie Spy vs Spy. Ta zapoczątkowana przez serię komiksów marka na dobre wgryzła się do świata gier komputerowych. Teraz, podobnie jak wiele innych, kultowych tytułów, debiutuje na smartfonach i tabletach w odświeżonej, dopakowanej dodatkami wersji. Czy ciągle wciąga i porywa tak samo skutecznie?

O wersji na iOS produkcji Spy vs Spy pisał dwa lata temu na łamach AntApps Marcin. Najwidoczniej musiało minąć aż tyle czasu, żeby twórcy zauważyli Androida. Przez ten cały okres ich produkcja dojrzewała i była doposażana kolejnymi dodatkami. Czy dziś może rywalizować z najlepszymi tytułami w Google Play?

Gameplay nie uległ zmianom w stosunku do pierwowzoru. W dalszym ciągu wcielamy się tutaj w białego lub czarnego szpiega i stajemy przed zadaniem wykradnięcia z ambasady dokumentów. Nie jest to jednak łatwe, bo rywalizujemy z innym szpiegiem, który może nam utrudniać życie (a my jemu) różnego rodzaju pułapkami oraz niespodziankami. Wygrywa oczywiście ten, któremu szybciej uda się zrealizować główny cel.
image (1)
Całość toczy się na podzielonym ekranie, co jest swoistym elementem rozpoznawczym serii. Do dyspozycji oddano nam 24 lokalizacje. Ale możemy dokupić  za walutę w grze dodatkowe 24, w przypadku gdy znudzi się nam standardowy pakiet. Jest to trochę frustrujące, bo za samą grę i tak już płacimy ponad 12 złotych, a mimo to nie otrzymujemy produktu kompletnego. Mikropłatności pozwalają również na uzyskanie dostępu do szeregu dodatkowych pułapek oraz cheatów. No ale Chillingo International, które jest producentem gry należy do EA, co powinno wiele wyjaśniać, prawda?
image (2)
Największym atutem opisywanej produkcji jest tryb multiplayer. Z innym graczem możemy rywalizować po połączeniu WiFi. Przyznam szczerze, że nie miałem możliwości sprawdzenia tej funkcji w praniu, gdyż zwyczajnie nie dysponowałem innym graczem. Pozostaje zatem wierzyć twórcom na słowo, że sprawdza się to dobrze.

Graficznie gra nie zachwyca, choć trudno ją nazwać brzydką. Całość utrzymano w bajkowej, rysunkowej konwencji, która idealnie oddaj klimat Spy vs Spy. Do dyspozycji mamy również tryb retro, który wygląda identycznie jak produkcja sprzed kilkudziesięciu lat. Należy go jednak traktować wyłącznie jako ciekawostkę, bo w praktyce nie daje żadnych wymiernych korzyści.
image (3)
Spy vs Spy to przykład przeciętnej płatnej produkcji nasiąkniętej mikropłatnościami. Odnoszę wrażenie, że twórcy bazują tutaj przede wszystkim na kultowej marce, a sami nieszczególnie dają cokolwiek od siebie. Owszem, mamy tutaj kilkadziesiąt plansz, tryb multiplayer i szereg innych dodatków, ale to trochę za mało – szczególnie za tę cenę.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry