Stretch Dungeon — Poruszaj ścianami aby przetrwać jak najdłużej!

0

zrzut-ekranu-2016-09-13-o-08-49-45

Nitrome to studio, które darzę szczególną sympatią. Mimo że większość gier, które wypuszczają to proste zręcznościówki w stylu „one tap”, za którymi niekoniecznie przepadam, nie można im odmówić świeżości w kwestii rysunków postaci, nieszablonowych pomysłów i dużej dawki poczucia humoru. W ich przypadku ważna jest również pewna rozpoznawalność. Wystarczył mi jeden screen ze Stretch Dungeon i już wiedziałem, że za tą grą musieli stać rysownicy pracujący dla Nitrome. Tym razem, studio wykazało się również dużą kreatywnością jeśli chodzi o samą rozgrywkę. Bo niby takich gier jak ta było już wiele, ale w żadnej nie spotkałem się jeszcze z ruchomymi ścianami, które pozwalają naszemu bohaterowi przetrwać…

zrzut-ekranu-2016-09-13-o-08-49-57

Na pewno to znacie: długi tunel rozciągający się pomiędzy dwiema krawędziami ekranu, postać spadająca w dół i jakaś super-moc, pozwalająca nam omijać przeszkody. Po drodze dużo monet i niekończący się labirynt pułapek na które nie możemy się natknąć. Cała magia Stretch Dungeon polega jednak na tym, że nasz bohater nie posiada żadnej umiejętności, która pozwoli mu bronić się przed wystającymi zewsząd kolcami. Naszym ratunkiem będą… ruchome ściany.

Każda misja zaczyna się od uwolnienia naszego bohatera z klatki wiszącej nad wspomnianym wcześniej tunelem. Aby wyłamać kraty, wystarczy dotknąć dowolnego miejsca na ekranie i chwilę przytrzymać. Tu, poznajemy moc ruchomych ścian. Każde dotknięcie wyświetlacza sprawia, że mury zmieniają swój kształt. Dzięki temu, możemy nakierowywać naszego bohatera w odpowiednie miejsca a także „wybijać” go w taki sposób, aby unikał przeszkód. Czasami będziemy musieli zatrzymać naszego nieszczęśnika na jednej ze ścian i przeczekać, aż kolce w drugim końcu tunelu, wsuną się na chwilę do środka. Gra wymagać będzie zarówno szybkich reakcji i spostrzegawczości jak również pewnej dozy ostrożności i „przeczekiwania” niektórych momentów. Wszystko obsłużymy oczywiście jednym palcem, co akurat nie jest nowością jeśli chodzi o produkcje ze stajni Nitrome.

zrzut-ekranu-2016-09-13-o-08-50-07

Za zebrane monety będziemy mogli kontynuować rozgrywkę w miejscu w którym dopadły nas złowrogie kolce. Alternatywą dla tego rozwiązania może być również obejrzenie krótkiej reklamy. Jeśli nie chcemy, żeby zabawę przerywały nam odtwarzane co jakiś czas filmy promujące inne mobilne gry, możemy wykupić pełną wersję Stretch Dungeon. Koszt takiej przyjemności to niespełna 4 euro.

Co tu dużo mówić, jeśli kiedykolwiek graliście w gry od Nitrome, na pewno wiecie czego spodziewać się po ich najnowszej produkcji. To coś dla tych, którzy mają kilka minut wolnego czasu i brak pomysłu na jego spożytkowanie…

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry