SunFlowers — nie mam pojęcia dlaczego tak mnie wciągnęło

0

Zrzut ekranu 2014-04-14 o 10.30.02

Jeżeli chodzi o gry zręcznościowe pokroju Super Hexagon czy opisywanego niedawno WaveWave jestem w pełni świadomy mechanizmu który się załącza i nie pozwala mi się oderwać od gry. Poziom trudności wymagający i mechanika, która po prostu wymusza na nas konieczność jej opanowania, jeżeli chcemy coś w tych tytułach osiągnąć. W przypadku SunFlowers jest inaczej, bowiem tutaj nie ma aż tak skomplikowanych, hipnotyzujących podróży (czy może raczej ucieczek), a jednak od gry odciągnąć mi się było ciężko. Czyżby to kolejne czary autorów Zorbie? Na to wygląda!

Zadanie związane z grą? Podlewanie kwiatów. Wcielamy się w rolę rozpalonego słońca i posyłamy nasze promienie w stronę gleby. Jeżeli trafimy nim bezpośrednio w roślinkę, nie trudno zgadnąć, że niespecjalnie dobrze się to na niej odbije. I tutaj pojawia się cała trudność związana z zabawą, musimy nimi celować w sunące po niebie chmury — wówczas krople deszczu spadną na sadzonki i nasze kwiaty zaczną rosnąć. Ale aby nie było wcale tak łatwo, chmur na ekranie będzie sporo — i im dalej w las, tym więcej z nich będzie ciemnych i burzowych, posyłających na ziemię zestaw piorunów, które niespecjalnie dobrze wpłyną na nasze plony. Dlatego też zmuszeni będziemy strategicznie podejść do zadania i rozsądnie szastać naszymi promieniami.

sf

Ale po co właściwie to wszystko? Naszym celem jest wyhodowanie całego zestawu kwiatów. Jeżeli będziemy się nimi solidnie opiekować, nie powinno ono stanowić większego problemu, choć natura będzie nam płatać figla, bo w każdej porze roku będzie to wyglądało trochę inaczej. W grze dostępne są dwa światy: klasyczny oraz tropikalny. W każdym czeka na nas ponad 160 gatunków do zgarnięcia, jedne częściej, inne zdecydowanie rzadziej, spotykane. Wystarczy wybrać poziom trudności (te dalsze odblokowywane są wraz z naszym postępem w zabawie) i możemy rozpocząć podlewanie!

Mechanika jest niezwykle prosta. Ślizgając palcem po ekranie celujemy naszym światłem, zaś stukając w ekran — wypuszczamy promienie. Design, podobnie jak w innych produkcjach ekipy z Game Atelier, stoi na niezwykle wysokim poziomie. Przyjemna dla oka, choć może nieco cukierkowa, grafika oraz wpadająca w ucho sielankowa muzyka tworzą znakomity zestaw.

SunFlowers w wersji uniwersalnej można nabyć w AppStorze. Na co dzień gra kosztuje 3,99$, jednak obecnie autorzy w ramach promowania zbiórki na kickstarterze dla swej kolejnej produkcji udostępniają ją za darmo. Dlatego też warto się pospieszyć, bo to naprawdę świetna i — o zgrozo — niezwykle wciągająca gra.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry