Mapy Google pokażą nam, gdzie znajdują się skrzyżowania z sygnalizacją świetlną

0

street view

Jeśli chodzi o nawigację w smartfonie od wielu lat korzystam z Map Google i nie zanosi się na to, żeby coś miało się w tym temacie zmienić. Aplikacja cały czas wzbogacana jest o nowe funkcje, które ułatwiają zarówno podróże po Polsce, jak i wyprawy zagraniczne. Właśnie dotarła do nas informacja o kolejnej nowości w Google Maps. Tym razem jest to coś, co być może pomoże w sprawniejszym przemieszczaniu się po miastach.

Mimo że Mapy od Apple są domyślną nawigacją zainstalowaną na pokładzie iPhona z którego korzystam, jakoś się nie polubiliśmy. Być może w Stanach Zjednoczonych aplikacja ta radzi sobie lepiej, ale w Polsce zdecydowanie bardziej ufam Google. Nie oznacza to jednak, że Mapy pochodzące od firmy stojącej za największą wyszukiwarką na świecie są bardziej rozwinięte. Gigant z Cupertino już dawno mógł pochwalić się ikonami symbolizującymi sygnalizację świetlną, które pojawiły się w ich aplikacji. Teraz, to rozwiązanie trafi również do Map Google.

O nowym rozwiązaniu poinformował serwis Droid Life, który otrzymał stosowny zrzut ekranu od jednego z czytelników. Szybko okazało się, że sygnalizacja świetlna trafiła na mapy większej liczby użytkowników Google Maps. Nowość dotyczy aplikacji w wersji 10.44.3. Ikony przedstawiające niewielki sygnalizator świetlny powiększają się na mapach, gdy kierowca korzystający z nawigacji zbliża się do miejsca w którym się znajdują.

W Mapach od Apple Siri informuje użytkowników o tym, że sygnalizacja świetlna znajduje się w pobliżu. W przypadku Google jest to jedynie piktogram naniesiony na mapę i nie łączy się z nim żaden komunikat głosowy. Nie wiadomo jednak, czy sytuacja nie zmieni się w przyszłości, gdy nowe rozwiązanie trafi do wszystkich użytkowników Map Google.

Czy nowe rozwiązanie faktycznie ułatwi nam życie? Trudno powiedzieć, nawet gdyby Google jakimś cudem zsynchronizowało się z informacjami o tym kiedy zmieniają się światła (co jest raczej niemożliwe), kierowcy i tak nie zmienialiby przecież swojej trasy na kilka metrów przed skrzyżowaniem na którym czeka ich postój. Mając jednak wiedzę o tym, że na naszej drodze pojawi się określona liczba sygnalizatorów, możemy wybierać alternatywne trasy, gdy bardzo nam się spieszy. Co prawda Google już dawno oferuje możliwość przewidywania najbardziej optymalnej drogi, ale na pewno znajdą się tacy, którzy będą woleli zaufać własnej intuicji.

Do
góry