preloader gif
0

RagDuel — Osobliwe pojedynki rewolwerowców z bezwładem rąk

Pojedynki rewolwerowców to temat, który nie raz był już brany na tapet przez twórców gier mobilnych. Na łamach AntyApps pisaliśmy już o takich produkcjach jak Duelito, Deul lub Pocket Gunfighters. Były to proste zręcznościówki, które bez problemu obsługujemy jedną ręką i jeśli trzeba, w dowolnej chwili przerywamy zabawę, aby wrócić do swoich obowiązków. Nie inaczej do tematu podeszli twórcy Ragduel. Różnica polega jednak na bardzo osobliwym podejściu do naszych strzelców. Ich ręce są bezwładne i jedynym sposobem na wycelowanie w przeciwnika jest… strzelanie na oślep, które pozwala wywołać odrzut, który zmieni pozycję dłoni.

Bartłomiej Luzak
0

Gloom — Upiorna karcianka w stylu Rodziny Addamsów

Co jakiś czas w Google Play i App Store pojawiają się mobilne interpretacje lub kopie papierowych planszówek lub karcianek. Efekty takich zapożyczeń są różne. Czasami mamy do czynienia z rozrywką, która bardzo dobrze odnajduje się na dotykowych ekranach, innym razem czujemy, że to zupełnie nie to. Tym razem, deweloperzy wzięli na tapet grę karcianą pt. Gloom.

Bartłomiej Luzak
0

Ten Percent Happier — Kolejny sposób na walkę ze stresem, gonitwą myśli i deficytami uwagi

Współczesny świat serwuje nam setki, jeśli nie tysiące audiowizualnych bodźców dziennie. Komunikaty atakują ze wszystkich stron, a my powoli odzwyczajamy się od czegoś takiego jak cisza i spokój. Nawet aplikacje mobilne, które mają pomóc się skupić i skoncentrować, coraz częściej bazują na głosie lektora, zamiast na szumie lub spokojnej muzyce. Nie mnie oceniać, czy medytacje prowadzone lub sesje terapeutyczne w formie audio sprawdzają się lepiej od samodzielnego koncentrowania się na własnych myślach. Jeśli takie rozwiązania działają w waszym przypadku, dziś przychodzę do Was z kolejną aplikacją umożliwiającą redukcję stresu i pracę z umysłem.

Bartłomiej Luzak
0

Miasto Jest Nasze po mistrzowsku trolluje Warszawę

Od kilku dni media rozpisują się na temat aplikacji mobilnej, która ma działać jak popularna platforma Airbnb. Różnica polega na tym, że zamiast mieszkań i pokoi wynajmiemy… własną toaletę. Aplikacja nazywa się AirPnP, co nawiązuje oczywiście do anglojęzycznych słów „pee” oraz „poo”. Jak myślicie, czy serwis oferujący takie usługi mógłby przyjąć się wśród mieszkańców Warszawy dla których go stworzono?

Bartłomiej Luzak
0

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej z własną aplikacją pogodową

W Google Play i App Store nie brakuje aplikacji pogodowych. Pozostając w meteorologicznej nomenklaturze, można wręcz powiedzieć, że kolejne produkcje z tej kategorii tematycznej powstają jak grzyby po deszczu. Jedne oferują specjalistyczne funkcje i zastosowania, inne atrakcyjny interfejs. Dla nas najważniejsze jest oczywiście jak najbardziej dokładne przewidywanie pogody. A jeśli za aplikację bierze się Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, możemy mieć pewność, że dane na których będzie bazowało narzędzie nie będą przypadkowe.

Bartłomiej Luzak
0

VIP Guard — Poczuj się jak Kevin Costner w filmie „Bodyguard”

Jeśli nie przemawiają do Was strzelanki w których użycie broni nie zawsze wiąże się z etycznym podstępowaniem, dziś trafiłem na tytuł w którym jasno wyznaczono granice pomiędzy dobrem, a złem. W VIP Guard wcielimy się w rolę ochroniarza, który z narażeniem życia będzie próbował uratować życie polityka. Będziemy to robić na setki różnych sposobów - z wykorzystaniem karabinu snajperskiego, walizek lub własnego ciała. Cel zawsze będzie ten sam - za wszelką cenę nie dopuścić do postrzelenia naszego VIP-a.

Bartłomiej Luzak
0

Czy geofencing może pomóc galeriom handlowym?

Geofencing to termin, którego nie słyszy się w Polsce jeszcze zbyt często. Chodzi o wykorzystanie specjalnego oprogramowania bazującego na modułach GPS, które mogą przynieść konsumentom i firmom realne korzyści funkcjonujące w obrębie określonej strefy. Taką strefą może być np. galeria handlowa. Firma technologiczna Proxi.cloud przeprowadziła niedawno badania dotyczące komunikacji bazującej na kontekście lokalizacyjnym. Jeśli jesteście ciekawi jak geofencing postrzegany jest przez polskie centra handlowe, zapraszam do dalszej części tekstu.

Bartłomiej Luzak
0

Nie tylko googlowskie Pixele będą weryfikować rozmówców!

Każdy smartfon z Androidem oferuje tzw. „dialer”, czyli aplikację, którą większość z nas zna jako „Telefon” lub „Połączenia”. Najprościej mówiąc, to ta ikonka w którą klikamy, kiedy chcemy gdzieś zadzwonić. Aplikacja wszędzie wygląda podobnie, ale w zależności od producenta smartfona może różnić się od konkurentów pewnymi niuansami. Jak pewnie wiecie Google, czyli firma stojąca za Androidem, też ma w ofercie własne „słuchawki”. Chodzi o serię Pixel. W przypadku tych smartfonów mamy do czynienia z wyjątkowym dialerem o nazwie Google Phone App. Oferuje on funkcje, które do tej pory były zarezerwowane tylko dla Pixeli. Wygląda jednak na to, że już niedługo szykuje się na tym polu mała rewolucja.

Bartłomiej Luzak
0

Rodzicu, czy wiesz, że istnieje Librus na smartfony?

1 września był w tym roku wyjątkowo trudny dla oświaty. Szkoły musiały przygotować się na przyjęcie uczniów w nowej pandemicznej rzeczywistości i do dziś rodzice nie wiedzą tak na prawdę, kiedy nauczanie tradycyjne może zmienić się w zdalne lub hybrydowe. Aby ułatwić komunikację uczniów, rodziców i nauczycieli, warto wykorzystać dostępne narzędzia. Z pomocą jak zwykle przychodzi aplikacja. Tym razem chodzi o platformę Librus, która w szkołach zastępuje dziennik. Nie każdy wie, że istnieje ona również w wersji na smartfony!

Bartłomiej Luzak
Do
góry