preloader gif
0

Google chwali się wielką czystką w Google Play

Niebezpieczne, niedopracowane i bezużyteczne aplikacje to zmora Google Play, która straszy niemal od samego początku istnienia systemu Android. Mimo że gigant z Mountain View robi co może, żeby uporać się z tym problemem, mam wrażenie, że to walka z wiatrakami. Nie zliczę ile razy pisaliśmy w ubiegłym roku o aplikacjach, które nigdy nie powinny były trafić do Google Play. Co ciekawe, w tym tygodniu, Google pochwaliło się… świetnymi wynikami swojej walki z aplikacjami, które nie spełniają odpowiednich standardów.

Bartłomiej Luzak
0

Google nie boi się konkurencji i nie planuje rezygnować z zysków

Sklepy z grami i aplikacjami mobilnymi to żyła złota. Każdego roku padają nowe rekordy sprzedaży, co przekłada się na jeszcze bardziej spektakularny zysk nie tylko dla twórców, ale... także firm które nimi zarządzają. Google Play to największy market z oprogramowaniem na Androida — można by rzec że to "ten jedyny słuszny", od Google. O tym jak daleko mu do ideału i co warto byłoby tam poprawić można rozprawiać długimi godzinami, niemniej to właśnie on dla większości jest tym, do którego sięgają poszukując nowych gier i programów. Zresztą nie wszyscy są w tak doskonałej sytuacji jak Epic Games, które przy premierze swojej produkcji może pominąć taki kanał dystrybucji.

Kamil Świtalski
0

Google przedstawia Adiantum. Szybsze szyfrowanie plików, które obsłużą nawet najtańsze urządzenia

W czasach kiedy na smartfonach przechowujemy coraz to więcej informacji, nie możemy sobie pozwolić na to,  aby przechowywane dane wpadły w niepowołane ręce. Szyfrowanie plików w urządzeniach jest na porządku dziennym. W tej kwestii od lat standardem jest Advanced Encryption Standard, czyli AES. To on dba o to, aby wyłącznie zweryfikowani użytkownicy mogli skorzystać z zapisanych informacji. Niestety — w przypadku tych najsłabszych sprzętów, sprawa się komplikuje. Urządzenia z niższej półki są po prostu za wolne, brakuje im mocy obliczeniowej, by zapewnić komfort i bezpieczeństwo. Lekarstwem na tę dolegliwość ma być Project Adiantum, który zapewni dużo szybsze szyfrowanie nawet na urządzeniach, które nie są demonami szybkości.

Kamil Świtalski
0

Dużo lepsze wsparcie dla szybkiego internetu w Chrome OS. Lista modeli

Chrome OS nie jest w Polsce najpopularniejszym systemem, ale mimo wszystko ma swoje wierne grono fanów, którzy cenią go za bezproblemowość i... to, że po prostu działa. Niestety, opcja szybkiego udostępniania dostępu do sieci z telefonu (czyli, po prostu, tethering) był dla większości niedostępny. Lista opcji która wspierała funkcję w wydaniu błyskawicznym była skandalicznie krótka i ograniczała się do kilku urządzeń Google. Nareszcie jednak coś się w tej sprawie ruszyło — gigant przestał chować najlepsze smaczki wyłącznie dla siebie i poszerza listę wspieranych modeli. Nareszcie zaczyna to jakoś wyglądać!

Kamil Świtalski
0

Google z aplikacjami dla osób głuchych i niedosłyszących

Nie da się ukryć, że dzisiejsza technologia pomaga w życiu osobom z różnymi niepełnosprawnościami. Urządzenia mobilne są idealnym narzędziem do komunikowania się — nie tylko osobom słyszącym, ale także głuchym i niedosłyszącym. Google postanowiło jeszcze bardziej uprościć proces porozumiewania się i udostępniło dwie aplikacje przeznaczone dla ludzi dotkniętych problemami słuchowymi. Live Transcribe i Wzmacniacz dźwięku przyda się każdemu, kto poszukuje tego typu rozwiązań.

Piotr Kurek
0

Google nareszcie rusza naprzód z aplikacjami. 64-bitowe programy staną się koniecznością

Kilkanaście miesięcy temu byliśmy świadkami 64-bitowej rewolucji u Apple. Tam rzecz działa się falami: najpierw przez jakiś czas współistniały obok siebie zarówno 32-bitowe, jak i 64-bitowe propozycje. Nadszedł jednak "dzień zero", w którym te pierwsze musiały zniknąć dla najnowszych systemów — przysporzyło to niemało kłopotów twórcom, ale po jakimś czasie sytuacja została opanowana i wszystko się unormowało. Lata później do podobnych transformacji przystępuje także Google. I mam tutaj na myśli głównie tę pierwszą część — bo na całkowitą rewolucję zaczekamy jeszcze... ponad dwa lata!

Kamil Świtalski
0

Asystent Google to nie tylko rozrywka. Co z płatnościami głosowymi?

Wielka premiera Asystenta Google już za nami — od teraz użytkownicy mogą porozumiewać się z głosowym asystentem giganta bez sięgania po nienaturalny dla większości z nas angielski. I mimo że jego możliwości są dość ograniczone — i nie ma się co oszukiwać, to dopiero początek — już teraz warto zastanowić się nad tym, w czym jeszcze może okazać się on pomocny... albo inaczej: w czym jeszcze chcielibyśmy skorzystać z jego pomocy. Pomysłów mam co najmniej kilka — ale bardzo kreatywnie podeszli do tematu specjaliści z Blue Media, którzy w przygotowanej przez siebie informacji prasowej postanowili przyjrzeć się im w szerszej perspektywie. 

Kamil Świtalski
0

Historia odwiedzonych stron w wynikach wyszukiwania? Już niedługo!

Kilka miesięcy temu przygotowywałem smaczną cytrynówkę według przepisu znalezionego w Google. Zapasy się skończyły i niedawno postanowiłem raz jeszcze raz wrócić do tej samej receptury. Problem polegał na tym, że nigdzie nie zapisałem przepisu. Wpisywałem hasło „nalewka cytrynowa” w Google na wszelkie możliwe sposoby, ale nie udało mi się znaleźć bloga na którym wzorowałem się podczas pierwszej próby przygotowania trunku. Po co wam o tym piszę? Ponieważ Google świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że spotykają nas takie sytuacje i właśnie wprowadza do swojej dedykowanej aplikacji (znanej jako Search lub po prostu Google) nową funkcję, którą docenią wszyscy ci użytkownicy, którzy rzadko kiedy porządkują odwiedzane strony w zakładkach!

Bartłomiej Luzak
0

Android będzie cały na czarno. Chrome też, ale jeszcze chwilę na to zaczekamy

Ciemność, idzie ciemność. Android po latach bicia po oczach wszędobylską bielą, ku uciesze publiczności nareszcie przyjmuje nieco inne barwy. Regularnie jesteśmy świadkami dodawania ciemnych motywów do kolejnego pakietu aplikacji — a w połączeniu z informacjami o tym, że ciemne motywy pozwalają nieco dłużej podziałać na jednym ładowaniu, ludzie ochoczo po nie sięgają. Sam, jak już wielokrotnie wspominałem, preferuję wszystko podane czarno na białym — ale zgadzam się z tym, że dobrze jest mieć wybór. A taki ma niebawem trafić nie tylko do całego szeregu aplikacji firmy, ale także... do samego systemu!

Kamil Świtalski
0

Pojutrze nowe zasady w sklepie Play. Wasze ulubione aplikacje mogą nie działać jak dotychczas

Google niespecjalnie słynie z dbania o bezpieczeństwo i prywatność użytkowników Androida. Kiedy iOS był krytykowany za to, że nie pozostawiał zbyt wiele wolności, a pewne elementy były ściśle kontrolowane przez Apple, na Androidzie był to chleb powszedni i posiadacze słuchawek z tym systemem niezwykle sobie go za to chwalili. Miało to swoje mocne strony, owszem, bo pozwoliło powstać dziesiątkom programów, które na systemie konkurencji nigdy nie miały prawa bytu. Po latach jednak Google zmienia zasady gry i... nie każdemu nowości przypadną do gustu. Chociażby dlatego, że już za dwa dni popularne funkcje w wielu aplikacjach przestaną działać.

Kamil Świtalski
Do
góry