preloader gif
0

Zaskakujące połączenie mechanik w Invaders 2048

Co łączy Space Invaders z 2048? Można szukać jakiegoś wspólnego mianownika, tym bardziej, że oba te tytuły kojarzą się z grami. Pierwsza pozycja to klasyczna, pochodząca z 1978 r. gra automatowa — prawdziwy protoplasta wszystkich shoot 'em up’ów — gier nastawionych na niemalże nieskończone niszczenie kolejno napływających fal przeciwników z użyciem działka lub wyposażonego po uszy statku kosmicznego. 2048 to popularny gatunek gier logicznych, w których przesuwamy klocki w taki sposób, by utworzyć z nich liczbę 2048. Ktoś wpadł na pomysł połączenia obu tytułów, co w konsekwencji dało graczom Invaders 2048.

Piotr Kurek
0

Niezwykle relaksujące obracanie płytek. Connect to trochę jak gra w hydraulika, tyle że bez wody

Kojarzycie ten typ gier, gdzie trzeba odpowiednio odwracać płytki z rurami żeby ostatecznie mogła popłynąć nimi woda? W stworzonej przez polskie studio grze Connect jest bardzo podobnie. Główna różnica to to, że tu nie ma wody, a problem układania płytek potrafi się rozrosnąć do naprawdę sporych rozmiarów.

Magda Kudrycka
0

A Thief’s Journey. Kradzież dzieł sztuki nie jest łatwa

Puzzle to gatunek idealnie pasujący do urządzeń mobilnych. Gry wykorzystujące proste, ale wciągające mechaniki nie potrzebują aż tak dużej uwagi. Wystarczy włączyć je na kilka minut, rozwiązać jedną lub dwie plansze i wrócić do kolejnych w wolnym czasie. Gry z serii Go, takie jak Lara Croft Go, czy Hitman Go świetnie pokazują, jak można wykorzystać pomysł na przedstawienie rozgrywki na „kafelkach” z jedną, niekoniecznie skomplikowaną drogą do rozwiązania. Z tego rozwiązania skorzystała także nowa gra studia VRPlaying Games — A Thief’s Journey.

Piotr Kurek
0

Kosmiczne łamigłówki wracają w Returner Zhero

Przygodówki „na szynach” to często fantastyczne, rozbudowane lokacje i masa trudnych zagadek, które bez dostępu do poradników internetowych potrafiły uziemić graczy na kilkanaście minut. Tak wyglądał świat bez powszechnego dostępu do Sieci, w czasach, gdy seria Myst cieszyła się największą popularnością. Dziś twórcy starają się oddać ducha tych gier w swoich produkcjach. Wystarczy przypomnieć świetne The Witness. Dziś odchodzimy od mistycznych światów i przenosimy się w gwiazdy. Returner Zhero zabiera graczy w kosmiczną podróż przepełnioną tajemnicą i zagadkami, które sprawią spore problemy.

Piotr Kurek
0

Invertibles, czyli gra odrobinę zbyt minimalistyczna

To nie tak, że każda gra mobilna musi mieć efektowną, rozbudowaną grafikę żeby mogła osiągnąć sukces. Produkcje, w których postawiono na minimum efektów specjalnych też całkiem nieźle radzą sobie na rynku, trafiając za to w gusta częściej dorosłych niż dzieci. Twórcy Invertibles w moim odczuciu poszli jednak w tym minimalizmie o krok za daleko, przez co ich gra staje się… zwyczajnie nudna.

Magda Kudrycka
0

Złote posągi i labirynty w Twinfold od twórcy Yankai’s Peak

Gry logiczne, za którymi stoi Kenny Sun urzekają nie tylko swoją mechaniką, ale także oprawą graficzna. Choć stosunkowo prosta przyciąga  graczy przed ekrany smartfonów i tabletów na długie godziny. Jeśli pamiętacie Circle Affinity, Circa Infinity, czy Yankai’s Peak to mam dla Was dobrą wiadomość. Do App Store i Google Play trafiła kolejna gra, która odchodzi od kanciastych kształtów i prezentuje odmienny sposób rozgrywki. W Twinfold skupicie się na zsynchronizowanym poruszaniu się po zawiłych korytarzach labiryntów.

Piotr Kurek
0

Donut County to najlepsza gra w jaką zagracie w tym roku!

Apple znane jest z tego, że pod koniec każdego roku przygotowuje zestawienie najlepszych gier i aplikacji, jakie trafiły do App Store w ciągu ostatnich 12 miesięcy lub doczekały się sporej aktualizacji. Pełną listę możecie zobaczyć we wpisie Redakcja App Store wybrała najlepsze gry i aplikacje 2018. Wśród nich znajdziemy prawdziwe perełki, takie jak Alto’s Odyssey, czy Procreate Pocket. Na najwyższym podium wśród gier uplasowała się produkcja, której zabrakło na Anty Apps. Donut County, jako najlepsza gra na iPhone’a musiała się pojawić także i u nas.

Piotr Kurek
0

Splotches. Mieszaj kolory i rozwiązuj zagadki tęczowej kuli

Kolorowe puzzle to nie tylko rozbudowane produkcje z przyciągającą oko i ucho grafiką i ścieżką dźwiękową. Mniejsze gry, które mają trudniej na rynku mobilnym także potrafią zaskakiwać — w dodatku bardzo pozytywnie. Tak jest w przypadku Splotches, które swoim wyglądaniem nie powala, ale pomysł na prowadzenie rozgrywki i wykorzystanie kolorów sprawia, że warto sięgnąć po ten tytuł — także dla najmłodszych, którzy mogą się czegoś ciekawego o świecie dowiedzieć (pod warunkiem, że wytłumaczymy im zasady gry)

Piotr Kurek
Do
góry