preloader gif
0

Czy Dzień Przyjaźni na stałe zagości w Pokemon GO?

Dziś rano moją uwagę w grze Pokemon Go przykuło wyzwanie o globalnym zasięgu („Global Challenge”). Wygląda na to, że Niantic ma kolejny pomysł na to jak na dłużej zatrzymać trenerów przed ekranami smartfonów. Chodzi o realizację zadania, które ma ogólnoświatowy zasięg. Jego wypełnienie będzie możliwe, jeśli 40 milionów graczy weźmie udział w „raidach”. Za niespełna 6 dni przekonamy się, czy społeczność sprosta zadaniu. Na ten moment licznik przekroczył 6 milionów. Jeśli się nie uda - nic straconego. Niantic planuje kolejny „Global Challenge” już 24 kwietnia, z okazji nowego wydarzenia o nazwie „Friendship Day”.

Bartłomiej Luzak
0

Wielkanoc z Pokemon GO: Jakie atrakcje przygotowano w tym roku?

Niantic regularnie umila nam grę w Pokemon Go różnymi wydarzeniami organizowanymi z okazji zmian pór roku lub świąt. Gracze są wręcz bombardowani różnego rodzaju eventami, które skutecznie zatrzymują ich przed ekranami na kolejne godziny. Nie inaczej będzie podczas tegorocznej Wielkanocy. A ponieważ królików i zajęcy w Pokedexie nie brakuje, sami możecie się domyślić jakie unikalne stworki będzie można złapać w grze w ciągu najbliższych dni.

Bartłomiej Luzak
0

W końcu przeniesiemy stworki z Pokemon Go do Pokemon Home

Kiedy gra Pokemon Go debiutowała w 2016 roku nikt chyba nie spodziewał się, że 4 lata później będzie towarzyszyć jej równie duże zainteresowanie jak w dniu premiery (a kto wie, czy nie większe). Kolejne pokolenie graczy zainteresowało się stworkami stworzonymi przez Satoshi’ego Tajiri. Tym razem jednak nie potrzebujemy już konsoli od Nintendo, żeby zbierać Pokemony. Nie znaczy to jednak, że stworki w wydaniu na Switcha lub 3DS’a straciły na popularności. Aby połączyć poszczególne elementy ekosystemu Pokemon, powstała platforma „Home”. I nareszcie doczekaliśmy się możliwości przesyłania stworków złapanych w „Go” do innych gier!

Bartłomiej Luzak
0

Raidy w Pokemon GO bez wychodzenia z domu!

Pokemon GO to gra, która każdego dnia zmusza miliony graczy na całym świecie do wychodzenia z domu, odwiedzania prawdziwych miejsc w których ulokowano wirtualne PokeStopy i wykluwania jajek poprzez pokonywanie określonych dystansów. Niestety - COVID-19 wymusił na trenerach przerwę w graniu lub duże ograniczenia. Firma Niantic szuka jednak rozwiązań, które pozwolą cieszyć się grą w domowym zaciszu. Właśnie dowiedzieliśmy się o nowym elemencie rozgrywki, czyli raidach na odległość. Zapowiedziano też kilka innych bonusów.

Bartłomiej Luzak
0

Pokémon GO w czasie kwarantanny. Niantic zachęca do grania w domu, jednak nie do końca to działa

Zagrożenie związane z rozprzestrzeniającym się koronawirusem sprawia, że na terenie wielu państw wprowadzono ograniczenia mające poprawić bezpieczeństwo obywateli. Zamknięte galerie handlowe, odwołane koncerty, spektakle i inne wydarzenia kulturalne i masowe, czy zamknięcie lokali gastronomicznych. Rządy wzywają do pozostania w domu, a kolejne firmy oferuja promocje i nowe rozwiązania, mające być sposobem na nudę. W takim momencie z pomocą przychodzą gry — także te społecznościowe, choć na przykładzie Pokémon GO, mam wrażenie, że twórcy nie do końca wiedzą, czego chcą.

Piotr Kurek
0

Tryb PvP w Pokemon GO to farsa. Bez polecanych stworków nie podchodź

W ostatnich dniach gra w Pokemon Go stała się znacznie trudniejszą. Przez niewychodzenie z domu, właściwie lwia część opcji straciła na znaczeniu. Czy to oznacza że gra kompletnie umarła? Nie — nic z tych rzeczy. Twórcy zaserwowali paczkę incense'ów za 1 monetkę, raz w tygodniu można nabyć paczkę stu kulek za monetkę, a ostatni event (jednocześnie: pierwszy płatny event w Pokemon Go) z Genosectem w dużej mierze można było wykonać bez ruszania się z kanapy. Niantic zachęca też do zabawy w sieciowej lidze — pojedynki PvP są jednak... trochę bez sensu. I bez ulubionych Pokemonów ligi nawet nie ma po co do nich zasiadać.

Kamil Świtalski
0

Pokemon GO: czy warto kupić płatny event z Genosectem?

Pokemon GO nie ma teraz łatwego okresu. Przez zalecenia by nie wychodzić na zewnątrz podstawowa funkcjonalność gry jest dość mocno ograniczona. Twórcy jednak się nie poddają — i w miarę możliwości realizują swoje plany. Tak też sprawy mają się ze specjalnym płatnym eventem, w ramach którego można złapać Geonsecta. Czy warto zainwestować 38 złotych i ruszyć na łowy? Czy jest to w ogóle wykonalne w domowym zaciszu, jak obiecują twórcy? I właściwie... co w tej kwocie dostajemy, poza opcją złapania Genosecta?

Kamil Świtalski
0

Twórcy Pokemon Go w walce z koronawirusem: dużo bonusów i zmiany planów

Pokemon Go stale się rozwija — Niantic co rusz serwują graczom nowe atrakcje, które mają sprawić, że spędzanie czasu w wirtualnym świecie serwuje nowe wyzwania. Community Day, raidy, nowe zadania od profesora do wykonania: dzieje się dużo. Ale skoro świat staje na głowie w walce z koronawirusem, zmian nie mogło zabraknąć także w grze która wymaga tak wiele aktywności na zewnątrz. W mijający weekend firma zdecydowała się zrezygnować z zaplanowanego Community Day, odwołać Safari Zone w St. Louis i... zaserwować kilka zmian, oferujących dużo frajdy bez wychodzenia z domu. Tak, oczy Was nie mylą.

Kamil Świtalski
0

Pokemon Go kilka lat po premierze stało się moją ulubioną grą mobilną

Uwielbiam gry mobilne -- od kiedy tylko pamiętam, poświęcam przenośnemu graniu naprawdę sporo uwagi. Od Gameboya, przez telefony z Javą, a później coraz to bardziej zaawansowane konsole i w końcu smartfony i tablety. Na każdej z platform mam co najmniej kilka tytułów które wielbię i do których wracam. Przez lata testowania wszelkiej maści produkcji na smartfony zawsze wyraźnie stawiałem granicę: free-to-play nie jest dla mnie. Aż tu nagle, kilka tygodni temu, wkręciłem się w Pokemon Go. Grę która przecież jest niczym innym, jak (bardzo) dobrze zaprojektowaną grą opartą na modelu free-to-play.

Kamil Świtalski
0

Znamy więcej szczegółów na temat platformy Pokemon Home!

Mam wrażenie, że dzięki Pokemon Go, japońska marka, którą zapoczątkowało kultowe RPG stworzone z myślą o konsoli Game Boy, na nowo zyskała popularność, przekonując do siebie kolejne pokolenie graczy. Od samego początku jednym z najważniejszych elementów gry było kolekcjonowanie stworków. O ile przenoszenie ich do kolejnych generacji konsol Nintendo działało od początku, gracze zbierający Pokemony na smartfonach mogli czuć się pokrzywdzeni. Po drodze pojawiła się również nowa seria gier na Switcha, czyli Let’s Go. Stworzenie wirtualnego banku na stworki z różnych odsłon Pokemonów wydawało się być tylko kwestią czasu…

Bartłomiej Luzak
Do
góry