preloader gif
0

Tryb PvP w Pokemon GO to farsa. Bez polecanych stworków nie podchodź

W ostatnich dniach gra w Pokemon Go stała się znacznie trudniejszą. Przez niewychodzenie z domu, właściwie lwia część opcji straciła na znaczeniu. Czy to oznacza że gra kompletnie umarła? Nie — nic z tych rzeczy. Twórcy zaserwowali paczkę incense'ów za 1 monetkę, raz w tygodniu można nabyć paczkę stu kulek za monetkę, a ostatni event (jednocześnie: pierwszy płatny event w Pokemon Go) z Genosectem w dużej mierze można było wykonać bez ruszania się z kanapy. Niantic zachęca też do zabawy w sieciowej lidze — pojedynki PvP są jednak... trochę bez sensu. I bez ulubionych Pokemonów ligi nawet nie ma po co do nich zasiadać.

Kamil Świtalski
0

Pokémon GO w czasie kwarantanny. Niantic zachęca do grania w domu, jednak nie do końca to działa

Zagrożenie związane z rozprzestrzeniającym się koronawirusem sprawia, że kolejne państwa wprowadzają ograniczenia mające poprawić bezpieczeństwo obywateli. Zamknięte galerie handlowe, ograniczenie handlu, odwołanie koncertów, spektakli i innych wydarzeń kulturalnych, czy zamknięcie lokali gastronomicznych. Rządy wzywają do pozostania w domu, a kolejne firmy oferuja promocje i nowe rozwiązania, mające być sposobem na nudę. W takim momencie z pomocą przychodzą gry — także te społecznościowe, choć na przykładzie Pokémon GO, mam wrażenie, że twórcy nie do końca wiedzą, czego chcą.

Piotr Kurek
0

Twórcy Pokemon Go w walce z koronawirusem: dużo bonusów i zmiany planów

Pokemon Go stale się rozwija — Niantic co rusz serwują graczom nowe atrakcje, które mają sprawić, że spędzanie czasu w wirtualnym świecie serwuje nowe wyzwania. Community Day, raidy, nowe zadania od profesora do wykonania: dzieje się dużo. Ale skoro świat staje na głowie w walce z koronawirusem, zmian nie mogło zabraknąć także w grze która wymaga tak wiele aktywności na zewnątrz. W mijający weekend firma zdecydowała się zrezygnować z zaplanowanego Community Day, odwołać Safari Zone w St. Louis i... zaserwować kilka zmian, oferujących dużo frajdy bez wychodzenia z domu. Tak, oczy Was nie mylą.

Kamil Świtalski
0

Pokemon Go kilka lat po premierze stało się moją ulubioną grą mobilną

Uwielbiam gry mobilne -- od kiedy tylko pamiętam, poświęcam przenośnemu graniu naprawdę sporo uwagi. Od Gameboya, przez telefony z Javą, a później coraz to bardziej zaawansowane konsole i w końcu smartfony i tablety. Na każdej z platform mam co najmniej kilka tytułów które wielbię i do których wracam. Przez lata testowania wszelkiej maści produkcji na smartfony zawsze wyraźnie stawiałem granicę: free-to-play nie jest dla mnie. Aż tu nagle, kilka tygodni temu, wkręciłem się w Pokemon Go. Grę która przecież jest niczym innym, jak (bardzo) dobrze zaprojektowaną grą opartą na modelu free-to-play.

Kamil Świtalski
0

Znamy więcej szczegółów na temat platformy Pokemon Home!

Mam wrażenie, że dzięki Pokemon Go, japońska marka, którą zapoczątkowało kultowe RPG stworzone z myślą o konsoli Game Boy, na nowo zyskała popularność, przekonując do siebie kolejne pokolenie graczy. Od samego początku jednym z najważniejszych elementów gry było kolekcjonowanie stworków. O ile przenoszenie ich do kolejnych generacji konsol Nintendo działało od początku, gracze zbierający Pokemony na smartfonach mogli czuć się pokrzywdzeni. Po drodze pojawiła się również nowa seria gier na Switcha, czyli Let’s Go. Stworzenie wirtualnego banku na stworki z różnych odsłon Pokemonów wydawało się być tylko kwestią czasu…

Bartłomiej Luzak
0

Jeżeli wątpiliście w Pokemon Go — przestańcie. Gra odnotowuje rekordowy rok!

Pokemon Go większość użytkowników smartfonów postrzega jako fenomen który wybuchł na gle, z dnia na dzień — przez większość czasu nie działał, był problematyczny, ale równie szybko jak się na rynku pojawił: tak szybko z niego zniknął. A to absolutnie nie jest prawdą: Pokemon Go po dziś dzień zostaje jedną z najlepiej rozwijanych gier mobilnych jakie kiedykolwiek widziałem — i każdy kto śledzi AntyApps regularnie, ten wie. Wydarzenia, stale dodawane nowości i silnie budowana społeczność sprawiają, że od gry trudno jest się oderwać. I jak się okazuje: mimo że po ulicach nie widać już setek zombie wpatrzonych w ekrany by odnaleźć wirtualne istoty, to gra tak naprawdę dopiero teraz rozwija skrzydła: a 2019 był rekordowy pod względem zarobków!

Kamil Świtalski
0

Nowa, rewolucyjna, przygoda w Pokemon Go. Co przygotowują dla nas twórcy?

Niantic od dnia premiery, kiedy tylko udało im się opanować kryzys po starcie Pokemon Go, w pocie czoła pracuje nad rozbudową i zaserwowaniem nowych elementów, które zachęcałyby graczy do dalszej zabawy z ich tytułem. Regularnie organizują eventy, dodają nowe mechaniki i kolejne stworki, które skutecznie przykuwają do ekranu kolejnych graczy. Teraz firma zapowiedziała zupełnie nowy tryb — osadzony w rozszerzonej rzeczywistości Buddy Adventure, w którym gracze będą mogli bawić się wspólnie.

Kamil Świtalski
0

Liga trenerów również w Pokemon GO!

Pokemony to jedna z moich ulubionych gier. Mam tu na myśli oczywiście serię, która pojawiała się na kolejnych konsolach Nintendo od czasów poczciwego Game Boya. Zbieraniu stworków nie towarzyszą już dziś może te same emocje co pod koniec lat 90, ale przez ostatnie 23 lata tytuł z pewnością nie stracił na grywalności. Jednym z najciekawszych elementów gier z serii Pokemon od zawsze były walki z innymi trenerami. W czasach Game Boya wymagały one posiadania specjalnego kabla, ale wraz z nowymi generacjami konsol, pojawiła się możliwość walk przez internet. W przypadku Pokemon GO na smartfony nikt niestety nie pomyślał o możliwości walki z dowolnym przeciwnikiem znajdującym się po drugiej stronie globu. Wiele wskazuje jednak na to, że sytuacja niedługo ulegnie zmianie. Mechanika walk z innymi trenerami wejdzie na zupełnie nowy poziom.

Bartłomiej Luzak
0

Pierwszy płatny event w świecie Pokemon GO!

Po dwóch latach przerwy wróciłem do Pokemon GO, zaintrygowany zmianami jakie gra przeszła od 2016 roku. No i dziwnym trafem tytuł ten wciąż nie znika z mojego smartfona, a w wolnej chwili, zamiast przeglądać Facebooka, rzucam sobie Pokeballami i sprawdzam, czy w okolicy nie znajduje się jakiś Pokestop. Dzięki temu jestem też na bieżąco ze wszystkimi nowościami, które regularnie pojawiają się w grze. Tym razem, gracze otrzymają coś, czego jeszcze nie było. Niestety, trzeba będzie za to zapłacić…

Bartłomiej Luzak
Do
góry